Historia świątecznej choinki

Albert_Chevallier_Tayler_-_The_Christmas_Tree_1911

Obraz „Choinka”, autorstwa Alberta Chevalliera Taylera, 1911 r.

Nikt sobie z nas nie wyobraża świat Bożego Narodzenia bez choinki. W okresie przedświątecznym iglaste drzewka otaczają nas na każdym kroku. Do Polski choinka przybyła z Niemiec zaledwie 200 lat temu. Jednak mało kto wie tak naprawdę, skąd pochodzi jej tradycja. Podobno historia choinki sięga już czasów antycznych. 

W starożytnym Rzymie mieszkańcy podczas obrzędów, by udobruchać boga urodzaju, ozdabiali drzewa liściaste bluszczem i laurem. U Celtów taką rolę pełniła jemioła. Egipcjanie świętując najkrótszy dzień w roku – przesilenie zimowe, znosili zielone liście palm daktylowych do swoich domów jako symbol „triumfu życia nad śmiercią”. Dla druidów żywe gałązki ostrokrzewu oznaczały wieczne życie.

W mitologii nordyckiej ważną rolę pełniło drzewo Yggdrasil. To potężne drzewo wyznaczało „oś świata” (tzw. axis mudni), od której zaczęło się dzieło stworzenia. Symbolizuje ono połączone niebo i ziemię.

Yggdrasil, źródło: yggdrasil.pl

Yggdrasil z mitologii germańskiej. Święty jesion, którego rozłożyste gałęzie obejmują cały wszechświat. W mitologii tej Yggdrasil jest kosmicznym drzewem, ale też drzewem Odyna (dosłowne tłumaczenie nazwy to Koń Strasznego czyli Odyna) . Jego gałęzie obejmują całość niebios, korzenie sięgają głębin świata. Ma trzy potężne korzenie – jeden sięga źródła mądrości Mimira; drugi źródła Hwergelmira (Huczącego Kotła) – tam mieszka smok Nidhorgg (Gryzący Strach), który podgryza korzeń; trzeci korzeń sięga nieba i źródła Urdr, gdzie mieści się siedziba trybunału, w którym zasiadali bogowie.

Trzy korzenie mają symboliczny wymiar – odzwierciedlają genezę struktury świata czerpiąc ze źródła mądrości i wiedzy bogów, ale też ze źródła, które jest chaotyczne i niespokojne (Huczący Kocioł), korzeń który sięga tej sfery jest podgryzany przez smoka – symbol zniszczenia. Świat zatem zbudowany jest z takich właśnie elementów, stanowiących jego osnowę.

Yggdrasil niejednokrotnie pojawia się w opowieściach dotyczących Odyna – centralnego dla tej mitologii boga nieba. W korzeniach Yggdrasila było ukryte źródło mądrości Mimira, słynnego mędrca. Odyn posłał tam swoje oko, by uzyskać dostęp do tajemnicy źródła. W innej wersji dotyczącej wtajemniczenia Odyna, powiesił on sam siebie, czyniąc z siebie ofiarę (zresztą ofiarę dla samego siebie), na Yggdrasilu, by uzyskać znajomość run. Wisiał na nim przez dziewięć dni.

Odyn wiszący na Yggdrasilu, autor Doug Kovacs

To taki dość karkołomny sposób na zgłębienie wiedzy tajemnej i 24 run. Czytając mitologię i poznając historie z naszej religii nie trudno dostrzec podobieństwo między drzewem Yggdrasil a drzewem życia.

Świętym, który, jak głosi legenda, miał uczynić z choinki przypomnienie Chrystusa był niejaki Bonifacy – misjonarz nawracających pogańskich Germanów na terenie dzisiejszych Niemiec środkowych i wschodnich.

Św. Bonifacy nawracający germańskie plemię Hesjan, obraz Emila Doeplera, 1905 r.

Podobno pewnego razu ściął potężny dąb Donara (Thora) uważany przez germańskich Hesjan za święty. Upadające drzewo zniszczyło wszystkie rosnące obok krzaki. Ocalała tylko mała jodełka. – Ta mała jodełka jest potężniejsza od waszego dębu. I jest zawsze zielona, tak jak wieczny jest Bóg dający nam wieczne życie. Niech ona przypomina wam Chrystusa –  miał powiedzieć w trakcie kazania misjonarz.

Czy tak było naprawdę, nie wiadomo. W każdej religii choinka była symbolem czegoś innego i brak jest jednoznacznych potwierdzeń z historii. W 754 roku zginął z rąk Fryzów poprzez ścięcie, niedługo po opisywanym poniżej zajściu.Jako męczennik zyskał tytuł świętego i Apostoła Niemiec. Później, na kilka ładnych lat o tradycji choinkowej zapomniano.

Choinka pojawiła się znów „nagle” na początku XV wieku w szpitalu św. Ducha we Fryburgu. Ustawili ją członkowie Bractwa Czeladników Piekarskich. Udekorowana była piernikami, opłatkami i owocami. Nie zyskała sobie jakiejś szalonej popularności. Początkowo była jedynie fanaberią, atrybutem bogatych świąt w magnackich domach.

Najstarsze doniesienia o choince, czyli drzewku przyozdabianym na Boże Narodzenie, pochodzą z Alzacji – pogranicza Niemiec i Francji. Dotyczyły one ustawiania w domach iglastego drzewka: jodły, sosny lub świerku przybranego jabłkami (rajskimi jabłuszkami), orzechami i ozdobami z papieru. Informacje te pochodzą głównie z XV-i XVI-wiecznych kazań kościelnych, w których zwyczaj ten był krytykowany jako pogański. W 1604 r. teolog Dannhauer strofował z ambony, że „wśród różnych głupstw świątecznych jest także choinka”. Zwyczaj ubierania drzewka w czasie świąt Bożego Narodzenia zyskiwał jednak na popularności.

Najstarszym zachowanym świadectwem, potwierdzającym tę tradycję jest sztych Łukasza Cranacha Starszego z 1509 r., który przedstawia m.in. choinkę przystrojoną świecami. Bożonarodzeniowe drzewko obrazowało rajskie drzewo życia. W okresie przesilenia zimowego miało nieść nadzieję i symbolizować wiecznie odradzające się życie.

Takie zwyczaje były często krytykowane przez kościół, który traktował je jako obrzędy pogańskie. Jeszcze w XVI w. ustrojona choinka była rzadkością, widywaną jedynie w bogatszych domach. Z czasem zwyczaj ubierania drzewka w czasie Świąt Bożego Narodzenia zyskiwał na popularności. Jednym z wielbicieli choinki był Marcin Luter. To protestanci wypromowali choinkę w szerokim świecie.

Duchowni zaczęli zachęcać wiernych, by w czasie świąt, na pamiątkę pierwszych rodziców, ustawiać w domach takie zielone drzewko. Jabłka były przypomnieniem grzechu pierworodnego, a także s symbolem płodności. Wieszano je nie tylko na choinkach, ale też przyozdabiano nimi rózgi weselne.

Świeczki symbolizowały Światłość świata, czyli Chrystusa, były też związane z kultem zmarłych. Początkowo świece zapalano właśnie dla nich. W zależności od regionu na choinkach zawieszano odmienne ozdoby. Oprócz jabłek i orzechów pojawiły się też ciastka i suszone owoce, a także ozdoby własnoręcznie wykonane z papieru (m.in. łańcuch) i słomy. Bombki pojawiły się dużo później. Czubek choinki wieńczyła gwiazda betlejemska, znak narodzenia Chrystusa.

W chrześcijańskiej łańcuch symbolice oznacza węża kusiciela. Tak jak on oplatał rajskie drzewko, tak łańcuch powinien oplatać choinkę. Ozdoba ta przypomina, że człowiek ma grzeszną naturę. Łańcuch też symbolizował więzy rodzinny.

Bombki były wykonywane z cienkiego szkła, a następnie malowane i srebrzone były od wewnątrz. Uważa się, że pierwszą bombkę wyprodukował w 1847 roku Hans Greiner, niemiecki dmuchacz szkła z Lauscha. Jedni twierdzą, że dekorując takimi ozdobami choinkę, chciał zrobić przyjemność swoim dzieciom, inni, że nie stać go było na typowe wówczas błyskotki.

„Radosne Boże Narodzenie” obraz Johansena Viggo

Zwyczaj przystrajania choinek stał się popularny w innych regionach Europy w I połowie XIX wieku. Do Anglii zawędrował razem z niemieckim mężem królowej Wiktorii księciem Albertem Sachsen-Coburg-Gothem. Emigranci z Niemiec rozpropagowali choinki również w USA.

1931 rok, Nowy Jork, ustawiają choinkę w obecnym centrum Rockefellera, źródło: New York Times

W 1931 roku w Nowym Jorku robotnicy budujący obecne centrum Rockefellera zapoczątkowali tradycję, która do dziś cieszy ludzi. Na placu ustawili dużą, żywą choinkę udekorowaną sznurami żurawiny i puszek. Od tego momentu, co roku, na życzenie Rockefellera na placu przed GE Building staje chyba najbardziej znana choinka na świecie. Jest ogromna. Żywa. Bogata. Początkowo wybierał ją osobiście Rockefeller przelatując nad swoimi kompleksami leśnymi. Teraz odbywa się „konkurs piękności”.

W Centrum Rockefellera musi stanąć najpiękniejszy i najbardziej okazały żywy świerk pospolity. Zaświecenie tysięcy lampek, jak na Amerykę przystało, wymaga odpowiedniej oprawy. Od 1964 roku prowadzą je „znani i lubiani”, a telewizyjna transmisja niesie wydarzenie w świat. Choinka w Centrum Rockefellera to spektakularny początek tradycji ustawiania pięknie udekorowanych świątecznych drzewek w szczególnych miejscach, ku radości gawiedzi.

Do Polski choinkę przynieśli niemieccy protestanci na przełomie XVIII i XIX wieku. W zaborze pruskim propagowali go pruscy żołnierze i urzędnicy. Jak czytamy w „Encyklopedii staropolskiej” Zygmunta Glogera, stało się to między rokiem 1795 a 1806. W Polsce niezbyt chętnie włączano choinkę do tradycji świątecznych. Po pierwsze, przynosili ją Niemcy. Po drugie, mieliśmy u nas silnie zakorzenioną w obyczajowości podłaźniczkę.

Na początku ta tradycją była popularna wśród arystokracji, potem przejęła go szlachta i mieszkańcy miast. Na wsi choinki pojawiły się dopiero w okresie międzywojennym (Polska południowa i centralna), wypierając tradycyjną polską ozdobę, jaką była podłaźniczka oraz diduch, które pochodziły ze słowiańskiego święta – Szczodrych Godów.

Podłaźniczka, źródło Muzeum w Sierpcu

Podłaźniczka to przyozdobiony czubek jodły, świerka lub sosnowa gałązka, który wieszało się pod sufitem. Można spotkać także inne, regionalnie określenia: na Rzeszowszczyźnie nazywano je jutkami, na Warmii i Mazurach jeglijkami, w Małopolsce – sadem, w Jarosławskiem, Lubelskiem i Sandomierskiem – wiechą. Bez względu na nazwę wierzono, że zielone gałęzie mają życiodajne moce i cudotwórcze właściwości, chronią dom i jego mieszkańców od złych mocy i uroków.

Podłaźniczka, źródło: Muzeum w Sierpcu

Dzieci w wigilijny wieczór wieszały gałązkach: ciastka, czekoladki, owoce, jabłka, kolorowe opłatki i słomiany łańcuch. Wierzono, że podłaźniczka ma magiczną moc i uchroni dom od chorób i nieszczęść.

stroik12

Stroik

Wyschniętej ozdoby nigdy nie wyrzucano, a jego pokruszone gałązki dodawano do zwierzęcej karmy lub zakopywano w polu, wierząc, że przyniesie to urodzaj. Pozostałością podłaźniczki jest stroik.

pol_pl_stroik-boze-narodzenie-i-srednica-ok-15-cm-11909_1

Stroik Bożonarodzeniowy, źródło granddeco.pl

Początkowo choinkę przystrajano podobnie jak podłaźniczkę ozdobami naturalnymi: jabłuszkami, pierniczkami, orzechami, zabawkami ze słomy i papieru. Ich dobór nie był przypadkowy – takie ozdoby miały zapewnić rodzinie pomyślność w nadchodzącym roku. Każda z ozdób pojawiająca się na choince miała swoje znaczenie. Jabłuszka nawiązywały do rajskiego owocu. Dzwoneczki miały symbolizować dobre nowiny, a postaci aniołków – bożą opiekę. Łańcuchy miały przypominać o zniewoleniu ludzi grzechem, z drugiej strony wierzono, że cementują więzi rodzinne.  W ludowej tradycji w innych częściach rejonu Polski uważano, że łańcuchy wzmacniają rodzinne więzi i chronią dom przed kłopotami.

Oczywiście najważniejsza była gwiazda betlejemska. Miała pomagać zbłądzonym wędrowcom, w szczęśliwym powrocie do domu. Oprócz tego na drzewku pojawiały się pierniczki, piórka, wydmuszki, słoma i wiele innych rzeczy, a strojeniem choinki zajmowały się głownie dziewczęta. A tak opisywała stroinie polskiej choinki Maja Lozińska w książce „W ziemiańskim dworze. Codzienność, obyczaje, święta, zabawy”:

„Tylko bombki, anielskie włosy i srebrny proszek do posypywania gałęzi kupowano w mieście – pozostałe zabawki i świecidełka robiono samemu. Łańcuchy klejono z kolorowych bibułek i słomek, złotą farbką malowano szyszki i włoskie orzechy, z wydmuszek jaj wyczarowywano aniołki i ptaszki, wycinano papierowe gwiazdy. Do zawieszania na choince przygotowywano także polskim zwyczajem rozmaite smakołyki – oprócz orzechów, jabłka, figi, cukierki w błyszczących papierkach, pierniki, ciasteczka, czekoladki i marcepany”

Obecnie, z braku czasu nie robimy ozdób świątecznych, tylko kupujemy gotowe dekoracje. Sztuczne bombki i ozdoby wyparły zwyczaj przystrajania drzewka rękodziełami. Jednak jest nadzieja! Do łask powróciły specjalnie wypiekane na tę okazję pierniczki, a także figurki z czekolady i marcepana. Wielu miłośników rustykalnego stylu, wiesza na choince cepeliady w postaci figurek z masy solnej, ludziki ze słomy oraz papierowe łańcuchy.

Zdjęcie: Świąteczna sesja zdjęciowa. Taką choinkę miała Irena Szewińska w 1969 roku.

Chyba nikt dziś nie wyobraża sobie Świąt Bożego Narodzenia bez przystrojonego drzewka. Pomimo tego, iż tradycja ubierania choinki znacznie ewoluowała, to w trakcie przyozdabiania drzewka nadal powracamy do bajkowego świata Bożego Narodzenia, który pamiętamy z dzieciństwa.


 

Literatura:

Katarzyna Smyk, O dziejach zwyczaju bożonarodzeniowej choinki, „Quaestiones Selectae. Zeszyty Naukowe”, z. 29, 2009, s. 7–26.

K. Smyk-Płoska, Choinka jako znak światła, [w:] Folklor w badaniach współczesnych, red. L. Podziewska, A. Osińska, A. Mianecki, Wyd. UMK, Toruń 2005

Maja Łozińska, „W ziemiańskim dworze. Codzienność, obyczaje, święta, zabawy”, wyd: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2010

Sheryl Karas, The Solstice Evergreen: history, folklore, and origins of the Christmas tree. Aslan, 1998, s. 103–04

T. Seweryn, Podłaźniki, Kraków 1932, s. 9; Ł. Gołębiowski, Lud polski, jego zwyczaje, zabobony, Warszawa 1830, s. 318.

Ken Dowden, European Paganism: The Reality of Cult from Antiquity to the Middle Ages, 2000

Christopher Abram, Myths of the Pagan North: the Gods of the Norsemen. London: Continuum, 2011

H. R. Ellis Davidson , Myths and Symbols in Pagan Europe. Syracuse, NY: Syracuse Univ. Press, 1988

Ephraim Emerton, The Letters of Saint Boniface, 2000

źródła:

History.com – History of Christmas Trees

Przypisy:

[1] Ephraim Emerton, The Letters of Saint Boniface, 2000.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s