Dodaj komentarz

50. rocznica masakry w Mỹ Lai

pomnik ofiar masakry w Mỹ Lai 2

Pomnik w Mỹ Lai, w prowincji Quảng Ngãi w Wietnamie, poświęcony poświęcony ofiarom masakry. Fot. JvL/Flickr.com

16 marca 1968 roku, do wietnamskiej wioski Mỹ Lai wkroczyli amerykańscy żołnierze kompanii „Charlie” z 23. Dywizji Piechoty. Zdaniem doniesień wywiadu w wsi mieli ukrywać się partyzanci Wietkongu. Jednak informacja okazała się błędna. W wiosce znajdowali się sami bezbronni ludzie: starcy, kobiety, dzieci i niemowlęta. Z rozkazu dowódcy por. Williama Calleya, żołnierze dokonali mordu na cywilach. Wedle różnych szacunków zginęło ok. 300-500 osób. Wiele ofiar wcześniej torturowano i zgwałcono. Pomimo oficjalnego śledztwa, sprawa była tuszowana przez młodego oficera Collina Powella, przyszłego sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych. Jednak dzięki niezależnemu śledztwo dziennikarskiemu ujawniono pełne informacje o masakrze, która wywołała oburzenie na całym świecie i przyczyniła się do spadku publicznego poparcia dla wojny wietnamskiej w USA.

Tło wydarzeń

Kompania „C” 1. batalionu 20 Pułku Piechoty z 11 Brygady Piechoty przybyła do Wietnamu w grudniu 1967 roku. W trakcie pierwszych trzech miesięcy, żołnierze nie mieli bezpośredniego kontaktu z siłami północno-wietnamskimi. Jednak do połowy marca odnioso 28 strat w ludziach w wyniku udziały min i pułapek. Kompania straciła m.in. lubianego w oddziale sierżanta, przez co żołnierze stali się bardzo wrogo nastawieni do Wietnamczyków. W międzyczasie 30 stycznia 1968 roku, ruszyła „Ofensywa Tết” – ofensywa Armii Wietnamu Północnego i Wietkongu. Nastąpiła w okresie wcześniej zapowiedzianego zawieszenia broni podczas radośnie obchodzonego Nowego Roku Księżycowego. Zarówno Północny jak i Południowy Wietnam zapowiedziały przez radio dwudniowe zawieszenie broni z okazji święta. Wietkong złamał porozumienie, przypuszczając atak właśnie w dniu Tết Nguyên Đán. Jej celem był zaatakowanie najważniejszy baz i przeniesienie walk do miast.

Na przełomie lutego i marca 1968 roku, amerykańskie dowództwo chciało powstrzymać północ-wietnamską ofensywę i przejąć inicjatywę. Postanowiono zniszczyć 48 batalion Narodowego Frontu Wyzwolenia Wietnamu. Południowowietnamska prowincja Quảng Ngãi była podejrzewana o sprzyjanie Wietkongowi. Nieformalnie określana przez wojskowych amerykańskich mianem „Pinkville”, prowincja była często bombardowana i ostrzeliwana. Do 1968 roku niemal wszystkie domy w prowincji zostały zniszczone lub uszkodzone. Dowództwo zachęcało żołnierzy do podwyższania strat ludzkich przeciwnika, aby stwarzać wrażenie sukcesu wojskowego. Stosowano sprzyjającą eskalacji konfliktu zasadę: „wszystko co nie jest martwe lub białe, jest Wietkongiem”. W czasie wojny wietnamskiej, wysokie straty wśród cywilów wywoływały rosnącą niechęć do Amerykanów. a partyzantka Wietkongu była niejednokrotnie goszczone przez ludność cywilną. Żołnierze amerykańscy, nie mogąc się uporać z nieuchwytnym przeciwnikiem, obawiając się wszędzie zasadzek i mając świadomość malejących szans na wygranie wojny, byli bardziej skłonni do stosowania represji wobec wietnamskiej ludności cywilnej.

Przebieg wydarzeń

Na początku marca 1968 roku, amerykański wywiad doniósł, że wsi Mỹ Lai, w prowincji Quảng Ngãi, ukrywają się partyzanci Wietkongu. Rankiem 16 marca 1968 roku, przybyli żołnierze kompanii „Charlie, jednak w wiosce nie znaleziono żadnych partyzantów. Początkowo mieszkańcy nie uciekali na widok nadlatujących helikopterów, ponieważ już wcześniej widywali tutaj Amerykanów poszukujących partyzantów, którzy nie sprawiali problemów. Jednak tym razem żołnierze byli psychicznie nastawienie do konfrontacji.

zdjecia ofiar masakry w My Lai 1

Zdjęcie wykonane w dniu 16 marca 1968 roku, przez wojskowego fotografa Ronalda L. Haeberle’a. Przedstawiano kobiety i dzieci z wioski Mỹ Lai, tuż przed egzekucją. Źródło: Wikimedia Commons

Dowódca kompanii por. Williama Calleya wydał rozkaz do ataku, jako pierwszy zastrzelił starszego człowieka. Reszta żołnierzy kompanii rozbiegała się do chat i zaczęła spędzać mieszkańców do 1,5-metrowego rowu melioracyjnego, częściowo wypełnionego wodą, później dokonali egzekucji na ok. 70-80 cywilach. Następnie wchodzili do każdy zabijając każdego, kogo spotkali, nie oszczędzając nikogo. Mordowano starców, kobiety, dzieci, a nawet niemowlaków.

masakra w My Lai 1968

Zdjęcie wykonane w dniu 16 marca 1968 roku, przez wojskowego fotografa Ronalda L. Haeberle’a. Przedstawiano na nim ofiary masakry w wiosce Mỹ Lai, głównie kobiety i dzieci. Źródło: Wikimedia Commons

Ofiary przed śmiercią były torturowano, a wiele kobiet zgwałcono. Wiele ciał miało wyryte bagnetami literę “C” – pierwszą literę nazwy kompanii. Według danych, liczba zamordowanych różni się w dostępnych źródłach, ale najczęściej padają liczby 347 lub 504 osób. Sam dowódca kompanii, zastrzelił osobiście 22 osób, w tym 2-letnie dziecko.

spalone chaty w My Lai 3

Zdjęcia spalonych chat w wiosce Mỹ Lai. Autor fotografii. Ronald L. Haeberle.. Źródło: Wikimedia Commons

Nie wszyscy żołnierze postanowili uczestniczyć w zbrodni. Latynoski sanitariusz George Garza uratował 6-letniego chłopca z przestrzelonym ramieniem i starannie bandażuje mu ranę. Kolejna dwójka Afroamerykanów Harry Stanley i Herbert Carter znalazła w bunkrze kolejnego chłopca, każąc mu siedzieć cicho i by się nie ruszał. Robert Maples odmawia wykonania rozkazu strzelanie do cywili. Dowódca kompanii mierzy do niego z karabiny, lecz koledzy go osłaniają.

413px-Hugh_Tompson_Jr

Pilot Hugh Clowers Thompson (1943-2006), który ocalił kilkadziesiąt wietnamskich cywilów z maskary. Fot. Wikimedia Commons

Tego dnia również, amerykański pilot Hugh Clowers Thompson, krążący helikopterem nad Mỹ Lai, w przeciwieństwie do swoich kolegów zachował człowieństwo. Thompson był ochotnikiem, uważany za świetnego pilota, miał opinię agresywnego awanturnika. Jednak w powietrzu przestrzegał zasad. Jeśli ludzie na ziemie nie są uzbrojeni, nie wolno otwierać do nich ognia. Chorąży Thompson prowadził jako pilot lekkiego śmigłowca OH-23 misję zwiadowczą w tym rejonie. Thompson sądził początkowo, że oddziały amerykańskie są obecne w wiosce, aby chronić miejscową ludność. Z góry spostrzegał, jak kapitan piechoty podchodzi do wietnamskiej kobiety, kopie ją i zabija jednym strzałem. Potem na wschodnim krańcu Mỹ Lai dostrzegł rów melioracyjny wypełniony ciałami. Byli tam wciąż ranni cywile. Parę metrów dalej amerykańscy żołnierze spokojnie palili papierosy. Po chwili obserwator jego śmigłowca Glenn Andreotta zameldował, że widzi jak amerykański sierżant strzela do ludzi siedzących w jakimś zagłębieniu terenu. Gdy Thompson dostrzegł grupę żołnierzy 2. plutonu biegnącą za kilkunastoma wieśniakami z dziećmi uciekającymi do prymitywnego schronu.

Gdy zorientował się, że oddziały amerykańskie popełniają oczywistą zbrodnię wojenną, strzelając do bezbronnych cywilów. Thompson postanowił interweniować wraz z pozostałymi dwoma członkami załogi: Lawrencem Colburnem i Glennem Andreottą. Wylądowali śmigłowcem na polu żołnierzami kompanii „Charlie” i Wietnamczykami. Pod groźbą otwarcia ognia z karabinów maszynowych śmigłowca do obecnych na miejscu żołnierzy amerykańskich. Thompson poderwał maszynę. Kończyło się paliwo, lecz gdy śmigłowiec przelatywał nad rowem pełnym ciał, Andreotta wołał, że widzi wśród zabitych jakiś ruch. Thompson wylądował nieopodal. Andreotta i Colburn podeszli do rowu. Przerzucając zakrwawione, porozrywane pociskami ciała, znaleźli trzyletnie dziecko pokryte krwią. Było całe, to była krew jego bliskich. Andreotta ułożył zszokowanego malca na swoich kolanach. Thompson zażądał od oficerów dowodzących na miejscu, wyższych od niego stopniem, powstrzymania dalszej masakry. W tym czasie żołnierze amerykańscy przygotowywali się do wysadzenia w powietrze chaty z rannymi Wietnamczykami, ale zaprzestali. Thompson wezwał załogi śmigłowców, by pomogły mu wywieźć pozostałych Wietnamczyków wioski. Kolejni dwaj piloci Danny Millians i Brian Livingston wylądowali na polu, zabierając na pokład dwóch mężczyzn, dwie kobiety, kilkoro dzieci i wywożąc ich parę kilometrów za Mỹ Lai. Ekipa Thompona uratowała wiele osób, w tym rannych. Nad rowem pełnym ciał ofiar oprawcy palili papierosy i jedli suchy prowiant. Po powrocie do bazy Thompson powiadomił swoich przełożonych o masakrze. Za swój heroiczny czyn 30 lat później trzej amerykańscy lotnicy otrzymali najwyższe wojskowe odznaczenie za odwagę wykazaną w sytuacji braku bezpośredniego kontaktu z wrogiem – Soldier’s Medal. Glenn Andreotta został odznaczony pośmiertnie, gdyż zginął w Wietnamie 8 kwietnia 1968 r., miesiąc po wydarzeniach w Mỹ Lai.

Tuszowanie sprawy

Amerykański rząd nie chciał, by informacje masakrze przedostały się do opinii publicznej. Początkowo śledztwo w sprawie masakry zostało podjęte przez płk. Orana Hendersona z 11 Brygady. Sześć miesięcy później żołnierz z 11 Dywizji Lekkiej Piechoty, 21-letni żołnierz Tom Glen, napisał list oskarżający kompanii „Charlie” i inne odziały wojskowe, o zamierzoną brutalność wobec wietnamskiej ludności cywilnej. Szczegóły listu były tak przerażające, że jego treść zyskała rozgłos i pojawiły się kolejne skargi ze strony innych wojskowych. Młody major armii amerykańskiej Colin Powell, który był w czasie wojny wietnamskiej asystent szefa sztabu operacji w dywizji ‘Americal’, otrzymał wówczas zadanie szczegółowego zbadania tej sprawy. Jednak jego relacja została potem określona mianem wybielania zdarzenia, którego szczegóły pozostawały w dalszym ciągu ukryte przed opinią publiczną. Osobą, która rozmawiała z żołnierzami kompanii Charlie, a potem wystosowała apele do Kongresu, Białego Domu i Pentagonu, był Ron Ridenhour, który wezwał do oskarżenia porucznika Calleya o morderstwo, co stało się we wrześniue 1968 roku.

Niezależny dziennikarz śledczy Seymour Hersh opublikował 12 i 20 listopada 1969 roku fotografie zabitych w Mỹ Lai cywilów. Rzeź umknęłaby uwadze szerszej publiczności, gdyby nie relacja jeszcze innego żołnierza, który niezależnie od Glena przesłał list do kongresmena ze swojego okręgu. Jak przyznał doradca do spraw bezpieczeństwa Henry Kissinger, zdjęcia przedstawiające oczywistą zbrodnię wojenną były zbyt szokujące, aby można było sprawę zatuszować. Henry Kamm, reporter New Yorka Times zbadał sprawę. Odnalazł świadków, którzy przeżyli masakry, według jego oceny zginęło 567 cywili. Informacje o masakrze, która wywołała oburzenie na całym świecie i przyczyniła się do spadku publicznego poparcia dla wojny wietnamskiej w USA. Dziennikarz Seymour Hersh opublikował całą historię po rozmowach z Ronem Ridenhourem.

Brak sprawiedliwości

17 marca 1970 roku roku oskarżono 14 oficerów armii amerykańskiej o zatajanie informacji związanych z tymi wydarzeniami. Przed sądem stanęło też 25 żołnierzy kompanii „Charlie”, w tym jej dowódca por. William Calley. Przesłuchano prawie 400 świadków w tej sprawi. W trakcie rozprawy Calley przekonywał, ze wypełniał jedynie rozkazy swojego dowódcy, kapitana Mediny, który zaprzeczył temu. 31 marca 1971 roku, porucznik Calley jako jedyny z kompanii skazał skazany na karę dożywotniego więzienia za zabójstwo z premedytacją 22 osób. Jednak dwa dni później prezydent Richard Nixon rozkazał wypuścić go z więzienia. Calley otrzymał 3,5 roku aresztu domowego w swojej kwaterze w Fort Benning w stanie Georgia. W 1974 roku został ułaskawiony przez prezydenta Geralda Forda.

Pamięć o wydarzeniu

Obecnie wydarzenia z Mỹ Lai zajmuje szczególne miejsce w amerykańskiej i wietnamskiej pamięci zbiorowej. W wiosce Tịnh Khê, w prowincji Quảng Ngãi w Wietnamie, wzniesiono pomnik poświęcony ofiarom masakry. Wielu żołnierzy amerykańskich, którzy byli w My Lai podczas masakry, przyjęło osobistą odpowiedzialność za mord na cywilach. Niektórzy z nich wyrazili skruchę.

pomnik ofiar masakry w Mỹ Lai

Pomnik w Mỹ Lai, w prowincji Quảng Ngãi w Wietnamie, poświęcony poświęcony ofiarom masakry. Fot. Wikimedia Commons

16 marca 1998 roku, w Mỹ Lai, w 30. rocznicę masakry, zebrała się miejscowa ludność, rodziny ofiar, wietnamscy i amerykańscy weterani, w tym dwaj piloci pilotów Hugh Thompson i Lawrence Colburn, którzy na podkładach śmigłowców uratowali wiele cywilów. Mike Boehm, amerykański weteran, który brał udział w ustanowienia miejsca pamięci powiedział:

„Nie możemy zapomnieć o przeszłości, ale nie możemy też żyć gniewem i nienawiścią. W tym miejscu stworzyliśmy zielony park, kołyszący się, żywy pomnik pokoju „.

Głos zabrała również Phan Thi Nhanh, jedna z ocalonych z masakry, miała wówczas 14-lat:

„Nie mówimy, że zapominamy, staramy się nie myśleć o przeszłości, ale w naszych sercach zachowujemy pamięć o tym miejscu”.

W dniu 19 sierpnia 2009 r. porucznik Calley wygłosił publiczne przeprosiny za dokonanie maskary.

Autor: Jacek Czubacki


Literatura:

Howard Zinn, „Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś”, tłum. Andrzej Wojtasik, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016.

Przemysław Benken, „Ofensywa Tet 1968”, Bellona, Warszawa, 2010.

Philip Jenkins, „Historia Stanów Zjednoczonych. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków, 2009.

Artur Dmochowski:, „Wietnam 1962-1975”. wyd. Bellona, Warszawa, 2004.

Artur Dmochowski, „Wietnam – wojna bez zwycięzców”, Wydawnictwo „Europa”, Kraków , 1991.

Źródła:

Włodzimierz Kalicki, Sprawiedliwy na niebie, 2008

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: