73. rocznica ludobójstwa wołyńskiego

Pomnik poświęcony Ofiarom Zbrodni Wołyńskiej na Skwerze Wołyńskim w Warszawie fot polska niezwykla

Pomnik poświęcony Ofiarom Zbrodni Wołyńskiej na Skwerze Wołyńskim w Warszawie, fot polskaniezwykla.com

11 lipca 1943 roku – nastąpiła kulminacja ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu, dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów z UPA. Szacuję się, że z rąk z UPA zginęło w latach 1943-44 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ok. 100 tys. Polaków, a w odwecie polskim zginęło ok. 2-3 tys. Ukraińców. Nacjonaliści ukraińscy mordowali również Żydów oraz Ukraińców nieprzychylnych UPA , którzy pomagali Polakom. Wiele ofiar było też wśród osób z małżeństw mieszanych. Ofiarami padali także Czesi, Rosjanie i Ormianie. Niestety obecnie z powodów politycznych sprawa rzezi wołyńskiej zarówno poprzednia próbuje się zamieść pod dywan, nie wyjaśniając w jej pełni. Ofiary na Wołyniu wydają się „gorsze” od tych w Katyniu. Bo w Katyniu zginęła elita wojskowa, a na Wołyniu zwykli chłopi, kobiety i dzieci. 

Geneza i tło wydarzeń

Konflikt polsko-ukraiński nasilał się wraz z zyskiwaniem świadomości narodowej przez ludność obydwu państw w ciągu XIX wieku.Pierwszym poważnym starciem dwóch nacji były walki w latach 1918-1919 m.in. o Małopolskę Wschodnią. Powszechnie funkcjonującym symbolem tych walk jest bohaterska obrona przez polską młodzież Lwowa. Cały teren, na którym prowadzono walki został podporządkowany II Rzeczypospolitej na mocy kolejnych traktatów i postanowień: upoważnienia mocarstw zachodnich z czerwca 1919 roku, traktatu w St. Germain z września 1919 r., traktatu ryskiego z marca 1921 r. oraz ostatecznej decyzji podjętej podczas Konferencji Ambasadorów z 1923 roku. Wielu Ukraińców nie potrafiło pogodzić się z fiaskiem koncepcji utworzenia niepodległej Ukrainy, którzy postanowili to uzyskać w dużo brutalniejszych sposób.

W pierwszej połowie lat 20. XX wieku, utworzone Ukraińską Organizację Wojskową (UWO), która była przez cały czas swojego istnienia finansowane, wspierane i kontrolowane przez wywiad niemiecki, a kierownictwo UWO utrzymywało stałe kontakty z niemieckimi oficerami [1]. Wywiadem organizacji kierował Roman Suszko. W celu kontrolowania UWO Niemcy oddelegowali do niej w charakterze kierownika politycznego Riko Jary’ego (oficera wywiadu austriackiego, a potem niemieckiego), który pod pretekstem prowadzenia badań naukowych szpiegował na rzecz Abwehry i zbierał dane o sytuacji w Polsce i jej potencjale zbrojeniowym [2]. UWO od 1922 roku, w zamian za wsparcie materialne i naiwne obietnice polityczne, przekazywała Niemcom materiały wywiadowcze [3]. W tym samym roku członkowie UWO, zgodnie z porozumieniem ukraińsko-niemieckim, odbywali przeszkolenie w Reischwehrze. Rok później w Monachium powstał specjalny ośrodek szkoleniowy dla Ukraińców.

Pierwszy zamach, za którymi stała organizacja ukraińska UWO miał miejsce we Lwowie 25 września 1921 roku na Józefa Piłsudskiego, ale nie był udany. Od tego momentu aż do 1939 roku następowała powolna kulminacja niechęci, a potem wręcz nienawiści Ukraińców do państwa polskiego, choć przez długi czas nie obejmowała ludności wiejskiej, zwykłych ludzi mieszkających po sąsiedzku z Polakami.

Do znacznego zaostrzenia sytuacji na linii polsko-ukraińskiej przyczyniła się publikacja Dmytro Doncowa „Nacjonalizm”, która ukazała się w 1926 roku. Stanowiła inspiracje ideologiczną ukraińskich nacjonalistów. Zawierała obraz idealnego państwa, jednolitego narodowościowo, rządzonego na zasadach faszystowskich z wodzem na czele. Doncow pisał o stosowaniu „twórczej przemocy” wobec wrogów narodu za których wkrótce uznano Polaków, Żydów, Ormian oraz niezaangażowanych lub wahających się Ukraińców [4]. Nacjonalizm były podstawą przyszłych wydarzeń, narzucając ustrój totalitarny mającemu powstać państwu Ukraińskiemu.

W 1929 roku rozpoczęła działalność Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), dla której dekalog stał się świętością, a państwo z prac Doncowa celem, który należało osiągnąć. Od 1929 roku nasilił się terror, zastraszania i zabójstwa rodaków dążących do porozumienia ze stroną polską. Polskie władze II RP próbowały temu przeciwdziałać organizując i przeprowadzając akcje pacyfikacyjne od 16 września do 30 listopada 1930 roku, przeciwko akcjom sabotażowym Ukraińskiej Organizacji Wojskowej.

Poland1937linguistic

Skład narodowościowy II RP w 1937 roku, fot. wikimedia commons

Zostały przeprowadzone przez władze administracyjne, policję i wojsko na rozkaz ówczesnego premiera – Józefa Piłsudskiego w 1930 rok Jednak były skierowane faktycznie przeciwko ludności ukraińskiej w Rzeczypospolitej i jej organizacjom społecznym, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej. Efektem akcji było doraźne ograniczenie ukraińskich akcji terrorystycznych przeprowadzanych przez OUN, ale także, tak jak zaplanowała OUN, trwałe zantagonizowanie ludności ukraińskiej i państwa polskiego. Akcje OUN były finansowane ze strony wywiadów III Rzeszy i Litwy. W 1934 roku doszło do scalenia UWO z OUN.

II wojna światowa

Począwszy od września 1939 r., kiedy wschodnie tereny II RP zostały zajęte przez ZSRR, obserwowano wzrost liczby morderstw dokonywanych na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Były to jednak pojedyncze, nieskoordynowane ataki. Istotną rolę w utrzymaniu względnego porządku odgrywała obecność Armii Czerwonej i NKWD, które z jednakową bezwzględnością tępiły wszelkie ruchy narodowościowe, zarówno po polskiej, jak i ukraińskiej stronie.

Sytuacja zmieniła się wraz z wybuchem wojny niemiecko-radzieckiej w czerwcu 1941 r. Błyskawicznie, bo w niespełna dwa tygodnie, wojska III Rzeszy przejęły kontrolę nad byłymi Kresami Wschodnimi. Wielu Ukraińców natomiast powitało Niemców jak wyzwolicieli. Pomni proukraińskiej polityki Niemiec w czasie I wojny światowej, spodziewali się, że i tym razem Berlin będzie im sprzyjał.

Jednak nowe władze nie widziały w Ukraińcach partnerów, lecz co najwyżej posłusznych realizatorów swojej zbrodniczej strategii. W świetle nazistowskiej ideologii należeli oni bowiem do tej samej kategorii co Polacy, Białorusini, Rosjanie i innych „podludzi” przeznaczeni do niewolniczej pracy i eksterminacji. Mimo to szeregi ukraińskich kolaborantów szybko rosły. Na większą niż w pozostałych częściach podbitej Europy skalę miejscowa ludność pomagała hitlerowcom w „oczyszczaniu” terenów z Żydów i innych „niepewnych elementów”. Szacuje się, że do końca 1942 r. zginęło ponad 600 tys. żydowskich mieszkańców Wołynia i Galicji. Siłą sprawczą byli Niemcy, ale znaczny udział w tej zbrodni miały ukraińskie bataliony policyjne. Tworzono także ukraińskie oddziały Waffen SS.

Parada SS Gazlizien Lwow 1943

Parada 14 Dywizji Grenadierów SS (1 ukraińska) we Lwowie, 1943 r. fot. Pinterest

Po rozpoczęciu likwidacji gett i masowej zagłady ludności żydowskiej (początek 1942), ukraińska policja pomocnicza współdziałała z SS i policją niemiecką przy obławach w gettach i konwojowaniu Żydów do miejsc egzekucji, również niejednokrotnie uczestnicząc w egzekucjach. W Holocauście zostało zamordowanych przez aparat przemocy III Rzeszy około 150 tys. Żydów na Wołyniu i 455 tys. w Małopolsce Wschodniej. Ludobójstwo dokonane Stwarzało to w konsekwencji klimat społecznej obojętności dla przemocy, zbrodni i wreszcie zbrodni na skalę masową – ludobójstwa. Zagłada Żydów stała się dla ukraińskich nacjonalistów przykładem, jak można usunąć Polaków

„Tej taktyki masowych mordów Ukraińcy nauczyli się od Niemców. To dlatego czystki etniczne UPA zaskakiwały swą skutecznością i dlatego wołyńscy Polacy w 1943 r. byli niemal tak samo bezradni jak Żydzi na Wołyniu w 1942 r. Kampania przeciwko Polakom zaczęła się na Wołyniu, a nie w Galicji, prawdopodobnie właśnie dlatego, że tutaj policja ukraińska odegrała większą rolę w wydarzeniach Holokaustu. Łączy to zagładę Żydów z rzezią Polaków i wyjaśnia obecność na Wołyniu tysięcy doświadczonych w ludobójstwie Ukraińców”[5]

Począwszy od 1942 r., rosło grono Ukraińców rozczarowanych polityką Berlina. Większość zasiliła ukraińską partyzantkę, której trzon stanowiła kilkunastotysięczna Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) nadzorowana przez Stepana Banderę.

Plany OUN podczas wojny i polityka narodowościowa, którą zamierzał wprowadzić rząd Stećki zakładały usunięcie Polaków z Wołynia i Małopolski Wschodniej. Zamierzano przy tym wspomóc się prowokowanymi wystąpieniami chłopskimi. Postanowiono prowadzić politykę faktów dokonanych i usunąć polską ludność ze spornych terenów, aby przed ewentualnymi rozmowami międzynarodowymi na temat granic, teren do którego OUN-B rościła swoje żądania, był jednolity etnicznie. Wpływ na taką decyzję miała również zagłada Żydów. Jeden z dowódców UPA tak oceniał sytuację:

„Z dniem 1 marca 1943 r. przystępujemy do powstania zbrojnego. Jest to działanie wojskowe i jako takie skierowane jest przeciwko okupantowi. Obecny jednak okupant jest przejściowym, nie należy więc tracić sił w walce z nim. Właściwy okupant to ten, który nadchodzi [ZSRR]. Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską. Chyba że usuną się sami”. [6]

W marcu i kwietniu 1943 nastąpiła na Wołyniu masowa dezercja policjantów Ukraińskiej Policji Pomocniczej. Część dezerterów zasiliła oddziały OUN-B, OUN-M i UPA. Dezerterujący policjanci dopuszczali się zbrodni na wybranych Polakach [7]. Akcja ta nosiła znamiona realizacji postanowień OUN-B o rozpoczęciu walki zbrojnej i planu usunięcia polskiej ludności Wołynia

UPA od wiosny 1943 roku prowadziła rozpoczęła zbrojne przeciwko ludności polskiej Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej, zmierzające do jej całkowitego usunięcia z tych terenów. Preludium do ludobójstwa nastąpiło już jednak 9 lutego 1943 r., kiedy ddział UPA Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki”  zamordowalł od 149 – 173 polskich mieszkańców kolonii Parośla. UPA atakowała także polską partyzantkę, która organizowała samoobronę polskich wiosek, a także partyzantkę radziecką.

W nocy z 26 na 27 marca 1943 oddziały UPA podległe Iwanowi Łytwynczukowi „Dubowemu” zabiły co najmniej 179 osób w Lipnikach [8]. 23 kwietnia 1943 oddział UPA pod osobistym dowództwem „Dubowego” zabił około 600 osób w Janowej Dolinie (gm. Bereźne, powiat kostopolski) [9]. W tym czasie największe nasilenie zbrodni miało miejsce w okręgach UPA podległych Łytwyńczukowi i Petrowi Olijnykowi [10], głównie w powiatach sarneńskim, kostopolskim i krzemienieckim [11].

zbrodnia upa w Lipnikach

Zbrodnia w Lipnikach, zamordowani Polacy , fot. wikimedia commons

12 maja w powiecie sarneńskim spalono wsie: Ugły, Konstantynówkę, Osty, Ubereż. 24 maja we wsi Niemodlin w pow. kostopolskim zamordowano 170 osób. W nocy z 24 na 25 maja 1943 spalono wszystkie dwory i folwarki w powiecie włodzimierskim. 28 maja 600-osobowy oddział UPA spalił wieś Staryki i wymordował wszystkich jej mieszkańców. Do lipca 1943 w powiecie horochowskim dokonano napadów na 23 wsie polskie, w powiecie dubieńskim – na 15, w powiecie włodzimierskim – na 28 wsi.

Fala napadów rozpoczęta na wschodzie Wołynia przesuwała się systematycznie w kierunku zachodnim. Eksterminacja ludności polskiej w maju-czerwcu 1943 rozszerzyła się na powiaty dubieński, łucki i zdołbunowski, a w lipcu 1943 objęła wszystkie, poza powiatem lubomelskim ziemie Wołynia.

Najwięcej mordów dokonano latem 1943. Mordy niejednokrotnie miały miejsce w niedziele. Ukraińcy wykorzystywali fakt, że ludność polska gromadziła się podczas mszy w kościołach, więc często kościoły były otaczane, a wierni przed śmiercią niejednokrotnie torturowani w okrutny sposób, m.in. przecinano ludzi na pół piłą do drewna, wyłupywano oczy, palono żywcem[12]. UPA atakowała także polską partyzantkę AK, która organizowała samoobronę polskich wiosek, a także silniejszą partyzantkę radziecką. Doszło też do współpracy polskiej i radzieckiej partyzantki przeciwko UPA

11 lipca 1943 roku – miała miejsca kulminacja rzezi wołyńskiej, nazwana została „krwawą niedzielą”, ponieważ większość ludności polskiej było wtedy w kościołach na mszach [13]. O świcie sotnie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii zaatakowały 99 polskich wsi i osiedli w trzech powiatach: kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Tego dnia ukraińscy nacjonaliści zamordowali kilka tysięcy Polaków. Ludność była mordowana w sposób brutalnych.

Na 15 lipca Armia Krajowa zaplanowała przeprowadzenie antyukraińskiej akcji, polegającej na likwidacji aktywistów OUN-B, a mającej udaremnić akcję ukraińską. Całkowitym zaskoczeniem było wcześniejsze rozpoczęcie akcji przez Ukraińców[14]. Wcześniej polskie podziemie podjęło próbę negocjacji z UPA w celu powstrzymania fali mordów.

Wolynska-samoobrona

Ośrodki samoobrony na Wołyniu, źródło: wikimedia commons

Wstępne rozmowy z lokalnym dowódcą SB OUN Szabaturą przeprowadzono w okolicach Świnarzyna 7 lipca 1943 roku. Na następne spotkanie w dniu 10 lipca 1943 udała się delegacja z pełnomocnikiem Okręgowej Delegatury Zygmuntem Rumlem ps. „Krzysztof Poręba” na czele oraz przedstawicielem Okręgu Wołyńskiego AK Krzysztofem Markiewiczem ps. „Czort” i woźnicą Witoldem Dobrowolskim. Markiewicz znał Szabaturę z czasów szkolnych; w geście dobrej woli Polacy zrezygnowali ze zbrojnej obstawy. Po przybyciu na miejsce spotkania (wieś Kustycze) wszyscy trzej zostali przez Ukraińców aresztowani i zabici [15]

Po okresie względnego uspokojenia sytuacji w październiku-listopadzie 1943, pod koniec roku, szczególnie w czasie świąt Bożego Narodzenia na terenach całego Wołynia nastąpiła nowa fala zbrojnych antypolskich akcji nacjonalistów ukraińskich. Grupy UPA, wspomagane przez miejscową ludność ukraińską, uderzyły na skupiska ludności polskiej i bazy samoobrony w powiatach: rówieńskim, łuckim, kowelskim i włodzimierski

W kwietniu 1944 roku kiedy wkroczyła na tereny wschodnie Armia Czerwona i 1. Armia Polska gen. Zygmunta Berlinga, mordy ustały na Kresach, a polscy żołnierze, którzy większości pochodzili z tych terenów, organizowali obławy na UPA.

Wolyn 1944

Wiosna 1944 roku, żołnierze Armii Czerwonie rozmawiający ze świadkami rzezi Wołyńskiej, fot. IPN/Robert Sobkowicz

Łącznie z rąk ukraińskich nacjonalistów z UPA zginęło co najmniej ponad. 100 tys. Polaków [16][17][18]. W odwecie zginęło 2-3 tys. Ukraińców. Nacjonaliści ukraińscy mordowali także Żydów i Ukraińców nieprzychylnych UPA i pomagających Polakom. Wiele ofiar było też wśród osób z małżeństw mieszanych. Według wyliczeń Siemaszków na Wołyniu podczas w latach 1941–1945 r. z rąk nacjonalistów ukraińskich zginęło: 846/847 Ukraińców, 1210 Żydów, 342 Czechów, 135/136 Rosjan i 70 osób jeszcze innej narodowośc [190. Są to jednak dane dalece niepełne.

„Partyzanci lojalni wobec OUN Bandery wymordowali dziesiątki tysięcy ukraińskich rodaków, podejrzanych o powiązania z Borowcem bądź Melnykiem. Choć nikt jeszcze nie zbadał tej kwestii, prawdopodobnie w 1943 r. UPA wymordowała równie wielu Ukraińców co Polaków.” [20]

Walki z UPA po wojnie

Jednak mordy i walka z UPA, nie skończyła się całkowicie. W powojennej Polsce w latach 1944-1947, UPA walczyła z regularnymi oddziałami Wojska Polskiego, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Urzędem Bezpieczeństwa oraz Milicją Obywatelską.. UPA próbowała blokować przesiedlenia Ukraińców do Związku Radzieckiego. UPA atakowała urzędy państwowe, niszczyła tory kolejowe, mosty, organizowała zasadzki na oddziały wojskowe prowadzące akcje przesiedleńczą oraz dokonywała napadów na ludność polską. Kres dziaiałalność UPA w Polsce, była przeprowadzenie „Operacji Wisła” zwaną też „Akcja Wisła”.

Historia a polityka wobec rzezi wołyńskiej

Z przyczyn politycznych i cenzury w PRL pomijano rzeź wołyńską ze względu na internacjonalizm, a po przemianach ustrojowych w 1989 roku niewiele zmieniło w tej kwestii. Jakoś w sprawie tej zbrodni nie staramy się ją w pełni wyjaśnić tak jak to było z Katyniem, traktowane. jest jakby te ofiary były „gorsze” od tych w Katyniu. Bo w Katyniu zginęła elita wojskowa, a na Wołyniu zwykli chłopi, kobiety i dzieci Ciągle rozdrapujemy ranę katyńską, a wołyńskiej jakoś nie chcemy zabliźnić. W krajach cywilizowanych zbrodni się nie wartościuję, traktuję się je na równi. Bierne działania powodują, że dochodzi do fałszowania historii,

W sierpniu 2004 kierowany przez Wiktora Juszczenko niego Blok Nasza Ukraina był współorganizatorem razem z Blokiem Julii Tymoszenko akcji pod hasłem: „Wołyń – ukraińska ziemia: OUN i UPA – nasi bohaterowie”. Pikietowano m.in. pod polską ambasadą. Uczestnicy protestów domagali się, aby prezydent nie przepraszał Polaków za rzeź wołyńską.

Po wygranych wyborach w 2005 r. prezydent Wiktor Juszczenko promował działalność państwowych instytutów mających prowadzić politykę historyczną, zwaną skrótowo „OUN-UPA-Hołodomor”, w tym gloryfikować działalność organizacji uznawanych przez badaczy za faszystowskie i winne zbrodni ludobójstwa: OUN i UPA.

18 sierpnia 2006 w czasie obecności na Światowym Kongresie Ukraińców udekorował Jurija Szuchewycza (syna Romana Szuchewycza, dowódcy UPA) i Stepana Chmarę orderami państwowymi i nadał im tytuły Bohaterów Ukrainy, pomimo że parlament ukraiński nie uchwalił ustawy przedłożonej przez poprzedni rząd o nadaniu działaczom OUN i partyzantom UPA praw kombatanckich. 14 października 2006 w 64. rocznicę powstania UPA podpisał dekret uznający Ukraińską Powstańczą Armię za ruch wyzwoleńczy.

Do licznych upamiętnień ukraińskich nacjonalistów dochodzi na szczeblu lokalnym. Do 2010 roku na zachodniej Ukrainie dzięki dotacjom samorządów odsłonięto około 1000 pomników i tablic ku czci UPA i SS „Galizien”. Pod koniec swojej kadencji, 22 stycznia 2010, nadał Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy za niezłomny duch w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraiński [21]

Po objęciu prezydentury przez Wiktora Janukowycza doszło do rewizji polityki historycznej promowanej przez jego poprzednika. Przy aprobacie nowej administracji tytuły Bohatera Ukrainy dla S. Bandery i R. Szuchewycza zostały sądownie anulowane. Dokonano zmian personalnych w kierownictwie Instytutu Pamięci Narodowej i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy [22].

Pewne elementy dawnej polityki historycznej pozostawiono. Administracja Wiktora Janukowycza zapowiedziała pozostawienie władzom samorządowym autonomii w prowadzeniu własnej polityki pamięci, z czego korzystają głównie zachodnie obwody, kontynuując gloryfikację OUN i UPA. Uchylanie się od jednoznacznej oceny zbrodni nacjonalistycznych formacji na Polakach, zdaniem, stanowi nieoficjalny kurs polityki historycznej Ukrainy

W 2014 roku po obaleniu Janukowycza jego następca Petro Poroszenko 14 października ustanowił Dzień Obrony Ukrainy w dniu utworzenia UPA (1942 r.). Prezydent Poroszenko stwierdził, że to członkowie UPA są przykładem heroizmu. Natomiast 9 kwietnia 2015 ukraiński parlament przyjął ustawę, w której uznał członków UPA za bojowników niepodległość Ukrainy. Ustawa zakłada też karanie wszystkich tych, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów lub negowali celowość ich walki [23]

Jeden z czołowych historyków ukraińskich i szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodomyr Wjatrowycz planuję fałszować historię. Twierdzi, że wydarzenia z 1943 roku były „dziełem dezerterów z Armii Czerwonej”, którzy napadali na polskie wsie. Uważa natomiast, że Polacy dokonywali w tym czasie napadów na ludność ukraińską.

Zarówno politycy poprzedniej ekipy rządzącej jak i obecnej, związku z konfliktem Ukrainy z Rosją, nie chcą w pełni wyjaśnić tej sprawy. Świadczy o tym niedawna debata oraz słowa jednego z polityków PiSu, który uważa, aby rzeź wołyńska obchodzi nie 11 lipca, a 17 września (w rocznicę ataku ZSRR na Polskę) oraz, że ponosi ZSRR, a nie UPA :

My uważamy, że z punktu widzenia długofalowej polityki i racji stanu ten symboliczny dzień męczeństwa nie powinien być wyznaczany na 11 lipca, bo to był mord ludobójczy, jeden z najbardziej tragicznych epizodów dotyczących męczeństwa Polaków na Wschodzie. Ale by go nie było, gdyby nam państwa nie rozebrali hitlerowscy Niemcy i Sowieci/ – mówił Jarosław Sellin [24]

Mimo, że sprawę katyńską wyjaśniliśmy, byliśmy przepraszani dwukrotnie, dostaliśmy setki tomów aktów to tą ranę nadal rozdrapujemy, a w sprawie wołyńskiej jakoś nie chcemy wyjaśnić z powodów politycznych związku z konfliktem na Ukrainie. Takie postępowanie powoduję, że tworzymy kolejne białe plamy w historii oraz nie umożliwiamy zamknięcie pewnej karty historii.

Autor: Jacek Czubacki


Literatura:

Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945, Wydawnictwo „von Borowiecky”, Warszawa 2000

Roman Wysocki: Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów w Polsce w latach 1929-1939, Lublin 2003,wyd. Wydawnictwo UMCS

Aleksander Korman, Ludobójstwo UPA na ludności polskiej, Wyd. Nortom, Wrocław 2003

Grzegorz Motyka, W kręgu „Łun w Bieszczadach”, Warszawa 2009

Robert Potocki, Polityka państwa polskiego wobec zagadnienia ukraińskiego w latach 1930-1939, Lublin 2003, wyd. Instytut Europy Środkowo-Wschodniej

Grzegorz Motyka, Dariusz Libionka: Antypolska Akcja OUN-UPA 1943–1944. Fakty i interpretacje, Warszawa 2002, wyd.Instytut Pamięci Narodowej (seria Konferencje IPN t.4)

Grzegorz Motyka: Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”. Konflikt polsko-ukraiński 1943–1947. Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2011

Grzegorz Motyka: Ukraińska partyzantka 1942-1960. Działalność Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, Warszawa, oficyna wydawnicza Rytm, 2006

Grzegorz Hryciuk: Przemiany narodowościowe i ludnościowe w Galicji Wschodniej i na Wołyniu w latach 1931-1948, Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2005

Przypisy:

[1]  Między innymi Jewhen Konowalec utrzymywał kontakty z kolejnymi szefami Reischwery: pułkownikiem Friedrichem Gemppem (1921-1925), majorem Gunterem Schwantensenem (1925-1929), pułkownikiem Ferdinandem von Bredowem (1929-1932), komandorem Conradem Patzigiem (1932-1934), a od stycznia 1935 z admirałem Wilhelmem Canarisem. K. Grünberg, B. Sprengel, Trudne sąsiedztwo, Warszawa 2005, s. 355.

[2]  Ryszard Torzecki, Kwestia ukraińska w polityce III Rzeszy (1933-1945), Warszawa 1972, s. 36-27

[3]  Karol Grünberg, Bolesław Sprengel, Trudne sąsiedztwo, Warszawa 2005, s. 355

[4]  Ewa Siemaszko: „Rzezie metodą depolonizacji”. Przegląd nr 30, 29.07.2012. [dostęp 2016-07-11].

[5]  Timothy Snyder, Rekonstrukcja narodów. Polska, Ukraina, Litwa i Białoruś 1569-1999, Sejny 2009, s. 183

[6] Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła, s. 123-129.

[7] Grzegorz Motyka, Ukraińska partyzantka 1942-1960, Warszawa 2006, ISBN 83-88490-58-3, s. 312.

[8] Grzegorz Motyka, 2006., s. 314.

[9]  Grzegorz Motyka, 2006., s. 316.

[10] Grzegorz Motyka, 2006,. 313-315.

[11] Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945, Warszawa 2000, s. 1045.

[12] Aleksander Korman, Ludobójstwo UPA na ludności polskiej, Wyd. Nortom, Wrocław 2003, s. 95

[13] Grzegorz Motyka, 2006, s. 329.

[14 W. Romanowski, ZWZ-AK na Wołyniu 1939-1944, Lublin 1993

[15]  Grzegorz Motyka, 2006., s. 326-327.

[16] Ryszard Torzecki, 1993, s. 267.

[17] Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011, s. 447.

[18] Ewa Siemaszko, Bilans zbrodni, s. 93, [w:] Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej nr 7-8/2010.

[19] Ewa, Władysław Siemaszko, 2000, s. 1079.

[20] Timothy Snyder, 2009, s. 185

[21]  Dekret Prezydenta Ukrainy № 46/2010 „O nadaniu S.Banderze tytułu Bohatera Ukrainy”

[22]  Oficjalny komunikat kancelarii Prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza

[23] } 9 kwietnia 2015 r. ukraiński parlament uznał UPA za bohaterów

[24] Minister Sellin się zakiwał. Zresztą nie on jeden

 

Advertisements

One thought on “73. rocznica ludobójstwa wołyńskiego

  1. Zapytane. Czy byla polityka polonizacii bialorusow, ukraincew na kresach prezydenta J. Pilsudskego demokratyczna. A na raze est poszana JP. Czy byla polityka w Izraile Begina abo Benguriona czysta i bjala. Dz.Waszyngton walczyl za swobodu wszystkich amerikanow czy tylko dlja bialych.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s