11 Komentarzy

Cenckiewicz obraża kombatantów 1. i 2. Armii Wojska Polskiego

berling-wojsko-1

1943 rok, Sielce nad Oką w ZSRR, żołnierze 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki wraz z gen. Zygmuntem Berlingiem, byli zalążkiem Wojska Polskiego na froncie wschodnim, fot. NAC

W obecnej polityce historycznej państwo wypiera z pamięci historię Wojska Polskiego walczącego na froncie wschodnim podczas II wojny światowej. Nie tylko zapomina się o tych żołnierzach, ale również ich się obraża. Świadczą o tym ostatnie słowa, które padły wywiadzie udzielonym dla magazynu „Polska Zbrojna” przez byłego historyka IPN Sławomira Cenckiewicza, obecnie dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego. Stwierdził on, że żołnierze 1. i 2. Armii Wojska Polskiego  „nie są Wojskiem Polskim” , a ich ich szlak bojowy „nie jest częścią historii oręża polskiego”. Jest to haniebne i cynicznie dzielenie żołnierskiej krwi, nie mające nic z prawdziwą historią, a zwykłe politykierstwo…

Dr. hab. Sławomir Cenckiewicz – kontrowersyjny historyk, jeszcze niedawno pracujący dla Instytutu Pamięci Narodowej, który został niedawno dyrektorem Centralnego Archiwum Wojskowego oraz pełni rolę pełnomocnika ministra obrony narodowej ds. reformy archiwów wojskowych. W jednych z wywiadów jak magazynu „Polska Zbrojna” wygłosił oburzające o kombatantach żołnierzach Wojska Polskiego, którzy walczyli na froncie wschodnim, uznając ich za gorszy:

„Naszą chlubą jest oczywiście okres I wojny, wojna z bolszewikami, boje o Lwów z Ukraińcami i Wilno z Litwinami, czas międzywojnia. II wojny światowej już tak jednoznacznie nie można ocenić. Nie myślę rzecz jasna o 2 Korpusie gen. Andersa, Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, AK czy NSZ-ecie, ale ze względu na wojsko, chciałem powiedzieć polskie, ale powinienem jednak powiedzieć ludowe Wojsko Polskie, które powołał Stalin w maju 1943 roku. Trudno mi uznać tę formację za część historii naszego oręża.”

Wypowiedź tego (pseudo) historyka  jest skrajnie nieobiektywna, upolityczniona oraz bardzo krzywdząca i niesprawiedliwa. Trzeba pamiętać, że polscy żołnierze z frontu wschodniego walczący u boku Armii Czerwonej, rekrutowali większości z osób z Kresów Wschodnich deportowanych w latach 1940-41 do ZSRR. Do tego wojska wstępowali też potem ochotnicy, partyzanci Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich oraz wielu z Armii Krajowej, często ci ostatni wstępując do tego wojska uciekali przed aresztowania przez NKWD. Żołnierze nie mieli wpływu na wielką politykę m.in. na to, że będziemy mieli narzucony system władzy ze strony wschodniego sąsiada oraz na zbrodnie stalinowskie.

Co więcej, żołnierzy polskich, którzy walczyli po „niesłusznej” stronie – czyli na froncie wschodnim, gdzie toczyły się najkrwawsze walki, którzy faktycznie wyzwalali polskie miasta z niemieckiej okupacji – próbuje się przekształcić w „kolaborantów” z „nowym okupantem”, który „zniewolił” Polskę na kolejne pół wieku.

Z kolei dla Cenckiewicz wzorem płk Ryszard Kukliński, który jako agent CIA szpiegował za Amerykanów, jest uznawany za „bohatera”.

„Ale nawet z LWP musimy wydobyć to, co może być dzisiaj dla nas powodem do dumy, np. historie płk. Ryszarda Kuklińskiego.”

Nie tylko Cenckiewicz atakuję polskich kombatantów Wojska Polskiego z frontu wschodniego, również historii tradycji 6. Brygady Powietrzno-Desantowej oraz gen. Edwina Rozłubirskiego:

„Nie chciałbym, żeby główną polską uczelnię wojskową zdobiły sowieckie czołgi, a siedziba naszego archiwum mieściła się przy ulicy Czerwonych Beretów! Bo wiem, kim był ich współtwórca i patron gen. Rozłubirski! Polska ma jedną tradycję komandosów – to cichociemni i żołnierze gen. Sosabowskiego! Im należy się nasza pamięć!”

No i tutaj znów się pan Cenckiewicz kompromituje. Bo „Czerwone berety” to jest dzisiejsza 6. Brygada Powietrznodesantowa im. gen. bryg. Stanisława Franciszka Sosabowskiego,. Jednostka ta czerpie tradycję od 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej, której dowódcą był gen. bryg. Stanisław Sosabowski, dziś patron jednostki. Jednostka rodowód swój wywodzi  także bezpośrednio z 6. Dywizji Piechoty (walczącej w ramach 1. Armii Wojska Polskiego w latach 1944-45) przeformowanej w 1957 roku w 6 Pomorską Dywizję Powietrznodesantową, która zaś z kolei w roku 1986 została przekształcona w 6 Pomorską Brygadę Powietrznodesantową. Od 1992 do 30 czerwca 2010 roku brygada nosiła nazwę „desantowo-szturmowa”. Najbardziej znanym wyróżnikiem żołnierzy brygady jest bordowy beret i charakterystyczna oznaka rozpoznawcza.

Edwin Rozłubirski ps. Gustaw (1926 -1999), partyzant AL, generał Wojska Polskiego

Z kolei Generał dywizji Edwin Rozłubirski ps. Gustaw jest patronem jednej z jednostek 6. Brygady, 6. batalionu powietrznodesantowego. Gen. Rozłubirski, był w czasie II WŚ, partyzantem Armii Ludowej, który walczył w Powstaniu Warszawskim w Batalionie Szturmowy AL „Czwartacy”. Został odznaczony przez gen Tadeusza „Bora” Komorowskiego Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Po upadku powstania pozostał w konspiracji, wreszcie wstąpił do służby w regularnym wojsku, walcząc na froncie, a później w Bieszczadach przeciwko UPA. W roku 1951 został zwolniony ze służby z przyczyn politycznych, by powrócić do niej po październiku 1956 roku. 

6. Dywizją Powietrzno – Desantową dowodził w latach 1963 – 1968, a ze stanowiska został odwołany m.in. za odmowę użycia wojska przeciwko protestującym studentom podczas wydarzeń marcowych w 1968, a trzy lata później ponownie zwolniony z wojska, a do służby po raz drugi przywrócony w roku 1982 i skierowany do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, gdzie pomagał m.in. w szkoleniu milicyjnych jednostek specjalnych. W 1991 roku przeszedł w stan spoczynku, Zmarł w 1999 roku.

Gen. Rozłubirski był nie tylko uzdolnionym dowódcą, ale miał istotny w skład w rozwój i szkolenie dowodzonej przez siebie dywizji. To za ego sprawą odbył się pogrzeb w Warszawie gen. Sosabowskiego, z wojskową oprawą. Pomagali i uczestniczyli w pogrzebie byli oficerowie z 1. SBS, którzy powrócili do kraju.

Historią nie jest czarno-biała jakby to chcieli widzieć pseudo historycy, jest szara i bardziej złożona niż się wydaję. Ważne by się prawdziwy historyk, kierował się rzetelnością i by przedstawiał fakty obiektywnie. Na koniec cytat jaki powinien być historyk:

„Prawdziwy historyk zawsze stoi ponad zamieszkami politycznymi swojej epoki.” Robert Graves (1895-1985)

Link do wywiadu: polska-zbrojna.pl – Akta zastrzeżone

Reklamy

11 comments on “Cenckiewicz obraża kombatantów 1. i 2. Armii Wojska Polskiego

  1. Żołnierze Wyklęci czy oszukani.
    Przez cały dzień programy telewizyjne i radiowe podają informacje o bohaterskich żołnierzach Armii Krajowej. Mowa o Armii pozostawionej w kraju po napaści faszystowskiej armii Niemieckiej na Polskę pierwszego września 1939 roku, i 17 września napaść komunistycznej Armii Czerwonej na wschodnie rubieże Polski. Rząd Polski w tym czasie był już na emigracji najpierw w Rumunii a następnie przedostał się do Wielkiej Brytanii. Nieszczęsna Armia Krajowa znalazła się na froncie pomiędzy dwoma potężnymi armiami walczącymi ze sobą na śmierć i życie. Polskie elity rządzące zawierały sojusze z Francja i Anglią, które to państwa nie kiwnęły palcem jak Hitler budował faszystowską potęgę, napadł na Polskę. Rząd na sąsiadów Niemcy i ZSRR patrzył wrogo, tym bardziej, że po 1922 roku po klęsce Armii Czerwonej na terenach Polskich, rządy tych krajów były wrogo do siebie ustosunkowane. Polska po 1945 roku z podziału Europy dostała się pod wpływy stalinowskiego ZSRR. POLACY starali się w tych NIESAMOWITYCH warunkach odbudowywać kraj, budowali przemysł, mieszkania, oświatę od likwidacji analfabetyzmu poczynając, na szkolnictwie średnim i wyższym kończąc. Wystarczy dodać, że ludność wzrosła od 24 milionów w 1945 roku do 40 w 1980. Były to osiągnięcia Polaków i Polski na światowej arenie. W czasach PRL rządziła „komunistyczna” tak obecnie zwana Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, do tej partii należało 3 miliony Polaków, teraz okazuje się, ze wszyscy do tej partii byli w opozycji, dzisiaj ci, co ten kraj odbudowali, stworzyli silne państwo, pokojowo przekształcili ustrój, wkomponowali kraj w Unię Europejską i związek obronny NATO, wydają się w oczach członków obecnie rządzącej partii, jako działający na szkodę tego kraju.
    Obawiam się, że zachowanie rządzących przypomina tych z przed 1939 roku, i gdyby doszło do problemu to na samochodach BMW opuściliby nasz kraj.

    Polubione przez 1 osoba

    • Tak . Zgadza się. Tu napisałeś samą prawdę , ale tak jak politycy ,tak media sieją ferment w kraju o który trzeba dbać i jedni drugich wspierać , zamiast tego mamy to co mamy . Spory , kłótnie i podejmowanie czasami tak bzdurnych decyzji , że nawet niepiśmienny chłop to by zrozumiał. Pozdrawiam – Mieczysław

      Polubione przez 1 osoba

  2. Ja jako syn kombatanta 1 i 2 Armii Wojska Polskiego czuję pogardę dla chama jakiego widzę w Cenckiewiczu.Ojciec mój wstąpił do WP będąc wtedy niepełnoletnim chłopakiem Wywieziony na roboty przymusowe pod Kłajpedę pracował u niemieckiego bauera .Wywieziony do kopania okopów na tereny dzisiejszej Białorusi wyzwolony przez A.C.Przeszedł szlak bojowy poprzez Wał Pomorski Kołobrzeg,Wrocław,forsowanie Nysy Bautzen .Po powrocie i rozformowaniu jednostki walczył z banderowcami w Bieszczadach.Przepracował 40 lat na kolei jako dyżurny ruchu.Co dokonał w swoim życiu pan Cenckiewicz?Poza opluwaniem?

    Polubione przez 1 osoba

  3. Idiota, cham, nawiedzony talib… to jeszcze za mało na tego „naukowca”

    Polubione przez 1 osoba

  4. Moim zdaniem (może to i wulgarne) temu przygłupowi Cenckiewiczowi chyba rozum tyłkiem wyszedł. W ogóle tacy politycy którzy w taki sposób określają żołnierza , który walczy z wspólnym wrogiem , obojętnie w jakiej jest formacji , partii , czy ugrupowaniu i przelewa krew za ojczyznę, rodzinę itp. – należą się wszystkim takie same honory. Krew się gotuje jak taki przygłup może o czymś takim pomyśleć , a co dopiero powiedzieć ? We łbie i w pysku ma nasrane . Od lat mamy takich mądrali i tacy nami rządzą , a później się dziwią , że połowa nie idzie na wybory..

    Polubione przez 1 osoba

  5. Tak samo się zachowuje jak większość PIS-u. Dlaczego tak się stało , że ludzie (a może nie ludzie?)wstępowali do armii na terenie ZSRR? Oczywiście polityka Stalina miała dużo do życzenia, ale nasi politycy też nie byli bez winy. Nie mówmy teraz o polityce , a o żołnierzach . Czy żołnierz z armii Andersa był lepszy od Kościuszkowców? A czy kościuszkowiec był gorszy od żołnierza z armii Andersa ? Bili tego samego wroga , ten przelewał krew i ten przelewał krew . Obydwóch krew była czerwona . Szacunku żadnego ani dla jednego , ani dla drugiego . Jak nie jedni , to drudzy szkalują , a wiadomo że bez żołnierza ,żadnej wojny się nie wygra . Powinnością polityków – nie dopuścić do rozlewu krwi , a nie dupę w troki i wiać za granicę . Teraz wiecie co myślę o takich mądralach jak cenckiewicz .

    Polubione przez 1 osoba

  6. […] [2] Cenckiewicz obraża kombatantów 1. i 2. Armii Wojska Polskiego […]

    Polubienie

  7. […] Przypisy: [1] Z. Berling, Wspomnienia, t. 2: „Przeciw 17 Republice:, Warszawa, 1991, s. 343 [2] Cenckiewicz obraża kombatantów 1. i 2. Armii Wojska Polskiego […]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: