Zamach na prawosławnego metropolitę Jerzego

prawosławny arcybiskup Jerzy

8 lutego 1923 roku – Archimandryta Paweł Łasztynenko – Smaragd dokonał udanego zamachu na prawosławnego metropolitę warszawskiego Jerzego Jaroszewskiego. Był to jeden najgłośniejszych zamachów politycznych w II RP. Powodem przeprowadzenia zamachu były dążenie metropolity do autokefalii – uniezależnienia Kościoła prawosławnego w Polsce od Rosyjskiej Cerkwi. 

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku, doszło do poważnych zmian w strukturze Kościoła prawosławnego na jej terytorium. Od czasu rozbiorów cały obszar ziem polskich podlegał Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu, zaś biskupami byli hierarchowie pochodzenia rosyjskiego. Rząd suwerennej Polski pragnął zmienić tę sytuację, uważając prawosławie podporządkowane Moskwie za jedno z narzędzi rusyfikacji.

Dla rządów II RP wyszukanie odpowiedniego kandydata na zwierzchnika Cerkwi w Polsce, kandydata, który przeprowadziłby uniezależnienie jej od Cerkwi rosyjskiej, miało pierwszorzędne znaczenie polityczne. We Włoszech polska dyplomacja wypatrzyła Arcybiskup Jerzego (Jurija) Jaroszewskiego.

Prawosławny metropolita warszawski Jerzy (Jaroszewski) (1872-1923)

Jerzy Jaroszewski urodził się 18 listopada 1872 roku w Małej Ternawce w guberni podolskiej, w rodzinie kapłana prawosławnego Antoniusza Jaroszewskiego i jego żony Dominiki. Jego ojciec był proboszczem w parafii w Olhopolu. Był z pochodzenia Ukraińcem. Już od najmłodszych latach zdecydował się na życie kapłańskie. Szybko piął się w duchownej karierze

Później w 1910 roku zostałem rektorem Petersburskiej Akademii Duchownej. W czasie I wojny światowej był biskupem mińskim i turowskim. Obronił pracę doktorską z teologii, w dziedzinie homiletyki. Pracował w komisji do spraw dialogu z anglikanami

Po rewolucji lutowej w Rosji odmówił wzięcia udziału w uroczystościach obalenia caratu odbywających się w Mińsku, nie przybył również na spontanicznie zwołane zebrania wiernych i duchowieństwa. W czasie ich trwania został skrytykowany za „kancelistyczno-biurokratyczny” stosunek do podległych mu kapłanów.

Wysunięto postulat, by w zarządzaniu eparchią pomagała mu obieralna rada złożona z duchownych. Dopiero 17 kwietnia 1917, kiedy spontanicznie zwołane zebrania wiernych i duchowieństwa wybrały już skład ww. rady, zaakceptował jej powstanie.

W sierpniu 1917 roku wyjechał jako delegat na Sobór Lokalny Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i nie powrócił już do Mińska. W czasie soboru występował przeciw restauracji patriarchatu. 12 kwietnia 1918 r. podniesiony do godności arcybiskupiej[4]. W październiku 1918 wyjechał do Kijowa na Wszechukraiński Sobór Cerkiewny, skąd udał się kolejno do Pińska i Odessy.

W 1919 powrócił do zajętego przez Białych Nowoczerkaska. Objął wówczas obowiązki locum tenens eparchii charkowskiej. Jego działalność ograniczała się do obszarów kontrolowanych przez wojska Białych. Rosję opuścił w roku następnym, w momencie, gdy ostateczną klęskę poniosła Armia Ochotnicza gen. Denikina.

W końcu roku 1919 z siłami Białych znalazł się w Jekaterinodarze, skąd razem z grupą innych duchownych prawosławnych dotarł do Noworosyjska i 16 stycznia 1920 odpłynął do Stambułu na pokładzie statku „Irtysz”. Stamtąd przeniósł się do Salonik, zaś 5 lutego 1920 – do Belgradu, wreszcie do Bari we Włoszech W porozumieniu z arcybiskupem Eulogiuszem (Gieorgijewskim), zwierzchnikiem Zachodnioeuropejskiego Egzarchatu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, zarządzał rosyjskimi parafiami prawosławnymi we Włoszech.

W sierpniu 1920 przyjechał do Warszawy na zaproszenie polskich władz, które uznały go za najodpowiedniejszego kandydata na przyszłego zwierzchnika autokefalicznego Kościoła w Polsce [1]. Starania na rzecz jego przyjazdu czynił również biskup krzemieniecki Dionizy (Waledyński). Ważnym czynnikiem, jaki skłonił arcybiskupa Jerzego do opuszczenia Bari był również fakt, że formalnie pozostawał on zwierzchnikiem eparchii mińskiej i turowskiej, ta zaś po pokoju ryskim została przedzielona granicą państwową i częściowo znalazła się na terytorium II RP.

Włodzimierz Tichonicki (1873 – 1959)

W momencie przyjazdu otrzymał zgodę na objęcie tymczasowo godności zwierzchnika diecezji chełmsko-warszawskiej. Od zarządu tą jednostką odsunięto biskupa grodzieńskiego Włodzimierza (Tichonickiego), który wbrew wcześniejszym obietnicom nie podjął starań na rzecz autokefalizacji polskiego prawosławia [2]. Obejmując swoje obowiązki, arcybiskup Jerzy pisemnie zobowiązał się do lojalności wobec rządu polskiego.

Maciej Rataj (1884 – 1940)

Po spotkaniu 16 września 1921 z ministrem wyznań religijnych i oświecenia publicznego Maciejem Ratajem, który potwierdził dążenie rządu do usamodzielnienia się prawosławia w Polsce, arcybiskup Jerzy oraz towarzyszący mu biskupi Dionizy (Waledyński) i Pantelejmon (Rożnowski) zgodzili się – zgodnie z prawem kanonicznym – wystąpić o przyznanie autokefalii do patriarchy Moskwy.

Na tym samym spotkaniu ww. biskupi uznali arcybiskupa Jerzego za zwierzchnika całego polskiego prawosławia. W oświadczeniu złożonym na ręce ministra zadeklarowali, że radzi są poświęcić się pracy na korzyść Cerkwi na podstawie autokefalii

Według historyk Mirosławy Papierzyńskiej-Turek, stanowisko arcybiskupa Jerzego było zmienne [3]. Arcybiskup kilkakrotnie w wypowiedziach dla prasy twierdził, że nie będzie działał na rzecz oderwania się Kościoła w Polsce od Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Prawdopodobnie hierarcha nie chciał wejść w konflikt ani z rządem polskim, ani też z patriarchą moskiewskim

Patriarcha moskiewski i całej Rusi Tichon

Patriarcha Tichon, ze względu na sytuację wewnętrzną Rosji, ogarniętej wojną domową, nie przedstawił jednak jednoznacznego stanowiska. W rozmowach z arcybiskupem Jerzym i polskim posłem w Moskwie Tytusem Filipowiczem twierdził, że nie może udzielić zgody na autokefalię, gdyż decyzję taką może podjąć jedynie sobór biskupów, którego zwołanie uniemożliwiała sytuacja polityczna.

W innych wypowiedziach twierdził jednak, że przyznanie statusu autokefalicznego Kościołowi polskiemu byłoby niekanoniczne, gdyż wierni tegoż Kościoła nie są przedstawicielami jednego, tradycyjnie prawosławnego narodu, a członkami różnych takich grup znajdujących się na terenie Polski w mniejszości. Patriarcha potwierdził jednak status kanoniczny arcybiskupa Jerzego jako locum tenens diecezji warszawsko-nadwiślańskiej, gdyż wyznaczony wcześniej na jej ordynariusza arcybiskup Serafim (Cziczagow) nie mógł objąć katedry z powodu braku obywatelstwa polskiego.

Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w dniu 28 września zgodził się z tą decyzją i nadał arcybiskupowi Jerzemu godność metropolity oraz patriarszego egzarchy w granicach II Rzeczypospolitej. Choć formalnie zaczął się posługiwać tytułem metropolity dopiero od 30 stycznia 1922 r., kiedy arcybiskup Serafim formalnie zrezygnował z katedry warszawskiej.

Widok ogólny Ławry Poczajowskiej, miejsca kolejnych soborów biskupów prawosławnych w Polsce, źródło: wikimedia commons

14 października 1921 roku, arcybiskup Jerzy zwołał do Ławry Poczajowskiej sobór biskupów, których eparchie znalazły się po I wojnie światowej w granicach niepodległej Polski. Pragnął, by zjazd hierarchów uzgodnił ich wspólne stanowisko w sprawie dalszych starań o autokefalizację Kościoła w Polsce. Nie doszedł on jednak do skutku, gdyż sprzeciwiający się takim działaniom biskupi nie podporządkowali się arcybiskupowi, który nie został według standardowej procedury mianowany przez patriarchę [4]. Dopiero po dotarciu do Polski dokumentów potwierdzających jego godność egzarchy hierarchowie ci podjęli z nim rozmowy w sprawie autokefalii.

W porozumieniu ze stroną rządową, metropolita podjął również starania na rzecz normalizacji położenia prawnego Kościoła prawosławnego w Polsce. W czasie soboru biskupów, jaki odbył się w dniach 24-30 stycznia 1922 r., została przeprowadzona dyskusja nad brzmieniem prowizorycznego aktu prawnego w tej sprawie.

Dionizy Waledyński (1876 – 1960 )

Stronę rządową reprezentował na nim dyrektor departamentu wyznań Stanisław Piekarski, ze strony Kościoła zjawił się metropolita warszawski , biskup krzemieniecki Dionizy (Waledyński) oraz biskup piński i nowogrodzki Pantelejmon (Rożnowski).

Czwarty z obecnych w Polsce biskupów, Włodzimierz (Tichonicki), nie przyjechał, uzasadniając to chorobą. Wszyscy zebrani przeprowadzili dyskusję nad ostatecznym brzmieniem tekstu, po czym metropolita Jerzy poprosił 28 stycznia pozostałych biskupów o pisemną aprobatę dla powstałego dokumentu [5].

Otrzymał ją jednak tylko od arcybiskupa krzemienieckiego Dionizego. Zarówno biskup Pantelejmon, jak również później biskup Włodzimierz, uznali przedstawiony projekt za niezgodny z prawem kanonicznym i odmówili podpisu. Hierarchowie ci byli zdania, że zapisy zawarte w „Tymczasowych przepisach o stosunku rządu do Kościoła prawosławnego w Polsce” uzależniają polskie prawosławie od państwa.

Mimo tego 30 stycznia 1922 minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego Antoni Ponikowski zatwierdził projekt, zaś 23 lutego tego samego roku w liście do wojewodów oraz biskupów prawosławnych poinformował, że postanowienia dokumentu weszły w życie. Za odmowę podpisania „Tymczasowych przepisów” biskup Pantelejmon został zmuszony do rezygnacji z godności. W związku z tym biskup Włodzimierz, po początkowych wahaniach, postanowił zaakceptować dokument.

Arcybiskup wileński i litewski Eleuteriusz (Bogojawlenski) (1870-1940) należał do najbardziej konsekwentnych przeciwników autokefalizacji Kościoła prawosławnego w Polsce.

30 maja 1922 roku miał miejsce sobór biskupów prawosławnych w Polsce, w którym wzięli udział metropolita Jerzy, arcybiskupi Dionizy (Waledyński) i Eleuteriusz (Bogojawlenski) oraz biskup Włodzimierz (Tichonicki).

Metropolita Jerzy przedstawił na nim rezolucję, z której wynikało, że biskupi polscy będą podejmowali wszelkie decyzje bez oczekiwania na instrukcje z Moskwy, gdzie 11 maja patriarcha Tichon formalnie zrezygnował z kierownictwa w Kościele na rzecz Wyższego Zarządu Cerkiewnego Żywej Cerkwi.

Nie zgodził się, by wprowadzić do tekstu poprawkę, która uzależniałaby decyzje w sprawach najważniejszych od jednomyślności biskupów. Arcybiskup krok po kroku, ze wsparciem rządu, parł do ustanowienia autokefalii. Część prawosławnych biskupów i duchownych uważała jednak, że usamodzielnienie Cerkwi w Polsce byłoby sprzeczne z prawem kanonicznym.

Abp Jerzy przeciwników autokefalii zignorował, pospiesznie wyświęcił na biskupa zwolennika autokefalii archimandrytę Aleksandra i zwoławszy sobór biskupów (w liczbie trzech zwolenników uniezależnienia Cerkwi w Polsce), doprowadził do formalnego złożenia wniosku o ustanowienie autokefalii w Patriarchacie w Konstantynopolu.

Do uznania przez Święty Synod woli uzyskania autokefalii doszło dopiero po zatrzymaniu przez władze państwowe biskupów Eleuteriusza i Włodzimierza. Ten pierwszy został zatrzymany po odprawieniu nabożeństwa w cerkwi św. Ducha w Wilnie internowany w krakowskim klasztorze kamedułów, a następnie zmuszony do wyjazdu z Polski.. Zatrzymany został również biskup Włodzimierz

Taka atmosfera starań o autokefalię silnie podzieliła hierarchów prawosławnych w Polsce, zaczęły padać oskarżenia o ślepe realizowanie przez metropolitę Jerzego polityki rządu zmierzającej do marginalizacji prawosławia [6]. Metropolitę głośno krytykował również patriarcha Moskwy.

Jednym z otwartych wrogów autokefalii był były wykładowca seminarium duchownego w Chełmie archimandryta Smaragd (właściwie Paweł Łatyszenko), znany teolog i historyk Kościoła prawosławnego, zdolny administrator, wysoko ceniony przez patriarchę Tichona. Był on zdeklarowanym przeciwnikiem niezależności polskich struktur Kościoła prawosławnego. W 1922 r. planowana była jego chirotonia na biskupa słuckiego, wikariusza eparchii grodzieńskiej, do której jednak nie doszło z powodu konfliktu z metropolitą warszawskim Jerzym. Jego podłożem była przyszłość Kościoła prawosławnego w Polsce – archimandryta Smaragd uważał wszelkie próby oderwania się go od Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego za sprzeczne z kanonami Cerkwi.

Czynnie popierał działania arcybiskupa Eleuteriusza (Bogojawlenskiego) i biskupa Włodzimierza (Tichonickiego), otwarcie sprzeciwiające się działalności metropolity Jerzego i autokefalii dla Kościoła w Polsce. Smaragd został zawieszony za zbyt długą nieobecność w eparchii, w której służył. Mimo argumentów samego zawieszonego oraz biskupa Eleuteriusza, wskazujących na to, że archimandryta przebywał w tym czasie u swojego ojca, metropolita Jerzy nie zmienił swojej decyzji. Archimandryta był przekonany, że prawdziwym powodem jego zawieszenia jest sprzeciw wobec autokefalii. Początkowo ubiegał się o spotkanie z metropolitą, następnie zakupił rewolwer Steyr-Hahn i – jak sam później zeznał – samodzielnie uczył się strzelania.

8 lutego 1923 roku o godzinie 11, przed budynkiem domu zakrystialnego cerkwi prawosławnej przy ul. Zygmuntowskiej 13 na warszawskiej Pradze pojawia się archimandryt Smaragd. Przed bramą zatrzymał go policjant, gdyż arcybiskup Jerzy obawiał się zamachu na własne życie, więc poprosił polskie władze państwowe o ochronę. Odźwierny powiedział, że jest „swój”, więc policjant go przepuścił. Następnie Smaragd udał się do sekretariatu proszę o audiencje u metropolity u metropolity Jerzego. Sekretarz ks. Jurij Sakowicz powiedział, że metropolita jest do południa zajęty, więc zaproponował by Smaragd przyszedł o godzinie 18 . Archimandryta zgodził się i wyszedł.

Tego samego dnia o godzinie 19 Smaragd znów zjawia się przed bramą domu przy Zygmuntowskiej. Smaragd rozmawia z sekretarzami metropolity. Po chwili z gabinetu wychodzi metropolita Jerzy, zaprasza Smaragda do środka, zamykając drzwi na klucz.

Smaragd odbywa z metropolitą Jerzym dwugodzinną rozmowę, w czasie której usiłował przekonać go do rezygnacji ze starań o autokefalię [7][8]. Gdy jego starania zakończyły się fiaskiem, zawołał: „To dla ciebie, kacie prawosławia!” i trzykrotnie wystrzelił, zabijając metropolitę strzałem w skroń. Odgłos strzałów usłyszał sekretarz metropolity ks. Jurij Sakowicz, który nadbiegł na miejsce zdarzenia i ujął zamachowca. Archimandryta spokojnie powiedział mu, co się stało i nakazał wezwanie policji.

Niemal natychmiast przyjeżdżają zastępca komendanta warszawskiej policji Henryk Charlemagne i naczelnicy wydziału śledczego Sonneberg i Kurnatowski. Sędzia śledczy Jerzy Luksemburg zjawia się parę minut po policjantach.

Podczas przesłuchania Łatyszenko zeznaje, że zabił, bo metropolita go skrzywdził, suspendował na podstawie niesprawdzonych, fałszywych donosów. Skrzywdził też czterech archijerejów – dwóch z nich za drobne wykroczenia zmusił do wyjazdu z Polski. Zatrzymany przez policję archimandryta Smaragd złożył szczegółowe zeznania dotyczące przebiegu zamachu, wyjawił, w jaki sposób się do niego przygotowywał i dlaczego zamordował metropolitę.

Podczas przesłuchania Łatyszenko zeznaje, że zabił, bo metropolita go skrzywdził, suspendował na podstawie niesprawdzonych, fałszywych donosów. Skrzywdził też czterech archijerejów – dwóch z nich za drobne wykroczenia zmusił do wyjazdu z Polski Jeszcze w toku śledztwa przygotowawczego, wobec braku wątpliwości odnośnie winy, Cerkiew prawosławna pozbawiła zabójcę stanu duchownego, przed sądem stawał on już jako świecki, Paweł Łatyszenko.

Zabójstwo metropolity Jerzego zostało zakwalifikowane jako mord na „wysokim urzędniku państwowym” i Łatyszence groził wyrok śmierci przez rozstrzelanie. Dzięki znakomicie przeprowadzonej obronie udało się jednak doprowadzić jedynie do skazania go na 12 lat pozbawienia wolności. Łatyszenko odbył całą karę w więzieniu na warszawskim Mokotowie. Po odbyciu wyroku wyemigrował do Czechosłowacji. Zmarł w 1935 roku.

Wnętrze dolnej cerkwi św. Eliasza i św. Hieronima w świątyni św. Jana Klimaka w Warszawie. W centrum widoczny marmurowy anałoj – nagrobek metropolity Jerzego, źródło: wikimedia commons

Pogrzeb metropolity Jerzego odbył się 11 lutego, wziął w nim udział rząd z premierem Władysławem Sikorskim. W kondukcie, obok duchowieństwa prawosławnego, uczestniczyły oddziały wojskowe, które zmarłemu oddały honory wojskowe. Metropolita został pochowany w cerkwi św. Jana Klimaka w Warszawie, w jej dolnej części pod wezwaniem św. Eliasza i św. Hieronima

Zabójstwo metropolity Jerzego nie zdołało zatrzymać dążeń do autokefalii Polskiego Kościoła Prawosławnego, który ostatecznie uzyskał ją z Konstantynopola z pominięciem patriarchy moskiewskiego, 13 listopada 1924. Powodem pominięcia Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego była z jednej strony znana niechęć patriarchy Tichona do nadania polskim strukturom Kościoła prawosławnego autokefalii, z drugiej – chaos organizacyjny panujący w Rosyjskiej Cerkwi związany z wojną domową oraz prześladowaniami ze strony bolszewików. Nowym metropolitą warszawskim i całej Polski został biskup Dionizy (Waledyński).


 

Literatura:

Marian Bendza: Droga Kościoła prawosławnego w Polsce do autokefalii. Białystok: Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, 2006.

K. Fotijew, A. Switicz, Cerkiew prawosławna na Ukrainie i w Polsce w XX wieku. 1917-1950, Moskwa

A. Mironowicz: Kościół prawosławny na ziemiach polskich w XIX i XX wieku. Białystok: Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, 2001.

M. Papierzyńska-Turek: Między tradycją a rzeczywistością. Państwo wobec prawosławia 1918-1939. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1989

S. Kiryłowicz, Z dziejów prawosławia w II Rzeczpospolitej Polskiej. Niektóre problemy na tle polityki wyznaniowej państwa. 1918 – 1939, Warszawa 1985

Przypisy:

[1][2] M. Papierzyńska-Turek: Między tradycją a rzeczywistością. Państwo wobec prawosławia 1918-1939. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, s. 106.

[3] Papierzyńska-Turek, s. 107.

[4[ M. Bendza: Droga Kościoła prawosławnego w Polsce do autokefalii. s. 34.

[5] A. Mironowicz: Kościół prawosławny na ziemiach polskich w XIX i XX wieku. s. 91-93.

[6] Papierzyńska-Turek, s. 117-118.

[7[  M. Papierzyńska-Turek, s. 118.

[8] M. Bendza, s. 44.

Advertisements

One thought on “Zamach na prawosławnego metropolitę Jerzego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s