Trzech Króli, których prawdopodobnie nie było

Magi-tissot

„Podróż Magów” obraz Jamesa Tissota

Wedle tradycji chrześcijańskiej 6 stycznia obchodzone jest Święto Trzech Króli. Jednak nie ma dowodów historycznych na ich istnienie. Raczej są postaciami legendarnymi oraz pewnym symbolem. Skąd się wzięła ta legenda oraz skąd wzięło święto?

Święto Trzech Króli – 6 stycznia ustanowił Kościół jako święto Objawienia Pańskiego. We wczesnym chrześcijaństwie dzień ten obchodzony był na Wschodzie jako święto Bożego Narodzenia, a także wspomnienie pokłonu Mędrców oraz święto Epifanii. W Kościele łacińskim święto to zaczęto obchodzić od końca IV w. jako święto niezależne od Bożego Narodzenia. Skąd się wzięli owi „Trzej Królowie”?

Pierwszą i jedyną wzmianką o tzw. Trzech królach pojawia się w ewangelii św. Mateusza. Inni ewangeliści Marek i Łukasz nic na temat nie piszę. W szczególności jest brak przekazu u Łukasz, który jak twierdził miał rzekomo się dowiedzieć o okoliczności narodzin Jezusa od Marii. Jednak są sporę wątpliwości czy taki fakt miał miejsce.

W każdym razie Mateusz wspomina o mędrcach ze wschodu – cudzoziemcach, którzy mieli przybyć z darami do groty Jezusa. Po drodze mieli być wiedzeni gwiazdą Betlejemska. Na miejscu złożyli dary i pokłony nowo narodzonemu królowi żydowskiemu.

Ewangelia Mateusza nie podaje ani liczby ani imion „mędrców”. W dodatku w polskim tłumaczeniu nie są nazywani „królami”, ale mędrcami. W pierwotnej greckiej wersji ewangelii też nie ma wzmianki królach czy też o monarchach lecz ludzie ci określani są jako „magi ab oriente” lub Septuagincie „magoi apo anatolu”, co w dosłownym tłumaczeniu oznaczało by magów ze wschodu.

Jednak greckie słowo „magoi”, a łacińskie „magi” oznaczało osobę  zajmującą się astrologią , przepowiadaniem przyszłości i naukami tajemnymi. Ci ludzie mieli dysponować wiedza o jak obserwować niego oraz jak odczytywać znaki w gwiazdach.

Z kolei innym tłumaczeniem słowa „magoi” była określeniem perskich kapłanów. To mogłby być związana religią zaratustriańską, w której tez oczekiwano Mesjasza, który miał stoczyć ostateczną walkę z siłami ciemności. Wiele badaczy doszukuję się źródeł żydowskiej mesjanizmu w judaizmie właśnie z zaratusztrianizmem.

„Pokłon Trzech Króli”, rycina Heinricha Hofmanna, koniec XIX wieku

Jeśli nie byli królami, to skąd wzięła ich królewskość? O takiej możliwości wspomina Tertullian, powołując się na zapis Psalmu 72:

„królowie z Szeby i Samarii złożą Mu daninę I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie; wszystkie narody będą mu służyły”. O tym, że mędrcy byli monarchami, mogłoby też świadczyć proroctwo Izajasza, który przepowiadał iż: „pójdą narody do swego światła, królowie do blasku swojego wschodu […].Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło”.

W szczególności na ten fragment będą powoływać się później ci, którzy w magach będą widzieć królów. Wizyta w dużej mierze wypełniała przecież zapowiedzi tego proroctwa. Otwarcie przybyszów królami nazywa apokryficzna Ormiańska Ewangelia Dzieciństwa. Podążając za rodząca się tradycją, jak i wspomnianymi zapisami Starego Testamentu, opisuje ona przybycie do Betlejem trzech braci – królów Persji, Indii i Arabii. Później wątek pokrewieństwa został porzucony, a monarchiczność wędrowców mocno zakotwiczyła się w tradycji.

Trzech magów i gwiazda betlejemska

Było przynajmniej trzy powody tej tradycji. Pierwsze jak wspomniano „magoi” oznaczało osobę, która zajmowała się astrologię i magię, to oznaczało, że pierwszymi ludźmi, którzy Jezusa byli ludzie, zajmują się sztuką zakazaną przez Pismo i przedstawianych głównie w negatywnym świetle. Fakt o dowiedzeniu się o narodzinach „Zbawiciela”,  na podstawie ruchu gwiazd czyli przepowiedzenie przyszłości, mogło być sprzeczne z nauką Kościoła. Chrześcijaństwo wolał przedstawiać tych przybyszów jako mędrców i królów, aniżeli astrologów. Często też utożsamiano króla z danym narodem.

Trzeci powodem była utrwalenie w kulturze wizji, w którym magów-astrologów zastąpili królowie. Ponadto grota narodzenia stawała się miejscem, w którym każdy, niezależnie od swojego statusu, był wobec Boga równy i tak samo włączony do jego chwały

Pozostaje kwestia skąd się wzięła liczba trzech przybyszy? Jest to sprawa późniejszych legend, dopisków i interpretacji. Prawdopodobnie liczbę przybyszów została ustalona na podstawie wręczonych trzech darów  – kadzidła, mirry i złota. Z kolei trzy imiona Kacper, Melchior i Baltazar to imiona legendarne, których przyporządkowano do poszczególnych darów. Pierwotnie imiona mogą pochodzić z łacińskiej sentencji „Christuts Mansionem  Benedicat” – „Chrystus błogosławi dom”

Zresztą w „trójce” widziano pewien symbol w Piśmie Świętym. Figura trzech mędrców-starców pojawia się choćby w egipskich hieroglifach. Liczba trzy była bowiem uważana za cyfrę idealną, oddającą wielowymiarowość życia człowieka i jego różnorodną naturę. Stąd najpewniej trzy dary, z których każdy miał określone znaczenie, składane przez trzech ludzi.

Wedle tradycji do spotkania przybyszów miał dojść po narodzeniu Jezusa, jednak zapis ewangeliczny nie określany żadnej dokładnej daty. Jest jedynie napisane,  że król Herod, poinformowany przez przybyszów o możliwości narodzin nowego władcy Izraela, nakazał zamordować wszystkie dzieci płci męskiej poniżej 2 roku życia(choć nie ma historycznego potwierdzenia o rzezi). Jeśli odwiedziny nastąpić miałyby tuż po rozwiązaniu, to czy Herod wyznaczyłby tak wygórowaną liczbę lat? Zastanawiali się nad tym z pewnością twórcy apokryfów. W jednym z nich przeczytamy wręcz, że mędrcy przybyli, gdy Chrystus miał 2 lata, a odwiedzili go nie w stajence, ani grocie, lecz w normalnym domu.

Wiele badaczy biblii kwestionują prawdziwość. Uważają z kolei, że jest to żydowski midrasz, który jest poszerzanie zawartości Biblii.  a jej celem było wzbogacenie teologicznego przekazu biblijnego, a nie przedstawienie faktów. Więc zatem midrasz jest po prostu legendą, rodzajem przypowieści.

Być może Mateusz chciał przedstawić Jezusa jako nowego Mojżesza, co oczywiście jest fundamentem wiary w odnowione przymierze z Bogiem. Po drugie Mateusz wspomina w tym fragmencie o gwieździe, która prowadzić miała magów. Symbol gwiazdy, która miała zwiastować nadejście Mesjasza pojawia się już w księdze Liczb, w przepowiedni proroka Balaama. Otwarcie natomiast cytowane jest proroctwo Micheasza, które wskazywać miało Betlejem jako miejsce narodzenia Chrystusa. Oczywiste są też związki z cytowanym wcześniej proroctwem Izajasza i fragmentem Psalmu.

Także midrasz jest widoczny w darach. Złoto oznaczać miało królewską godność i być znakiem, że uznają jego powołanie. Kadzidło miało symbolizować sakralność, boskość, zmartwychwstanie. Mirra oznaczała zapowiedź męczeńskiej śmierci.

Dary mogły oznaczać także trzy osoby Trójcy świętej – złoto Boga ojca, mirra Syna, kadzidło zaś Ducha świętego. Zachowanie Heroda (zwłaszcza wobec braku historycznego poświadczenia rzezi) również traktowane może być jako legenda oznaczająca, że już od początku Chrystus skazany był na cierpienie, oraz zapowiadająca, że czeka go głównie odrzucenie. Podobnie traktować można późniejszą ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu i powrót do Kanaanu, co łączy się ze wspomnianą opowieścią o Mojżeszu.

Opowiadanie o przybyszach ze wschodu może więc być de facto swoistą ewangelią w pigułce, relacjonującą czym dla ludzkości było narodzenie Jezusa i jakie było jego prawdziwe znaczenie. Z jednej strony Mateusz wyraźnie umieszcza Syna Bożego w tradycji żydowskiej, z drugiej jednak hołd oddany przez wędrowców z nieznanej krainy, można interpretować jako swoiste orędzie dla pogan i ludzi spoza kręgu kultury judaistycznej. Fragment o Mędrcach wydaje się zbudowany na wzór żydowskiego midraszu – historii mającej pouczyć słuchacza o zamiarach Stwórcy.


 

Literatura:

Brown, Raymond: The Birth of the Messiah. A Commentary on the Infancy Narratives in the Gospels of Mathew and Luke. Wyd. Nowe poszerzone. Nowy Jork – Londyn – Toronto – Sydney – Auckland: Doubleday, 1993, s. 752, seria: The Anchor Bible Reference Library.

The Quest of Historical Jesus. W: Léon-Dufour X.: The Gospels and the Jesus of History. J.H. McHugh (przekład z. j. franc.). Londyn: Collins, 1968, s. 224-258.

Ernest Renan, „Żywot Jezusa”, przekład Andrzej Niemojewski, Wydawnictwo Łódzkie, 1991

Roger Beck, The Religion of the Mithras Cult in the Roman Empire. Mysteries of the Unconquered Sun. Oxford University Press, Oxford 2006.

Simo Parpola, „The Magi and the Star: Babylonian Astronomy Dates Jesus’ Birth” Bible Review, December 2001

Andrew McGowan, Ancient Christian Worship: Early Church Practices in Social, Historical, and Theological Perspective. Grand Rapids: Baker Academic, 2014.

źródło: Sebastian Adamkiewicz, Histmag.org – Kim (nie) byli trzej królowie?

Reklamy

One thought on “Trzech Króli, których prawdopodobnie nie było

  1. Pingback: Befana – włoska czarownica roznosząca prezenty |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s