Konferencja bossów mafii w Apalachin

Joe Barbara i jedo rezydencja 1957

Joseph „Joe the Barber” Barbara (1905 – 1959) i jego rezydencja w Apalachin.

14 listopada 1957 roku w mieście Apalachin w stanie Nowy Jork miała miejsca konferencja z udziałem największych ówczesnych bossów amerykańskiej mafii. Obrady odbyły się w rezydencji Josepha „Joe the Barber” Barbary. Udział w obradach wzięło udział ponad 100 wysokich rangą gangsterów ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Włoch. Poruszano na niej wiele kwestii dotyczących władzy w poszczególnych rodzinach. Jednakże stało się coś czego nikt się nie spodziewał. Policja dokonała nieplanowanego nalotu, łapiąc 60 gangsterów. Pechowa konferencja miała wręcz kabaretowy finał.

Vito „Don Vito” Genovese (1897 – 1969) i Albert Anastasia (1902 – 1957)

Rok 1957 w świecie zorganizowanej przestępczości upłynął pod znakiem gwałtownych przetasowań. Głównym punktem porządku dziennego konferencji była kwestia sukcesji Vito Genovese po zamordowaniu (dwadzieścia dni wcześniej) Alberta Anastasii oraz nieudanym zamachu na Franka Costello.

25 października 1957 r., ciało zamordowanego Alberta Anastasiego w nowojorskim salonie fryzjerskim w Park Sheraton Hotel.

Nietrudno odtworzyć przebieg samego zebrania, które zresztą nie zdążyło się nawet dobrze rozpocząć.

Widok na rezydencje Josepha „Joe” Barbary z lotu ptaka.

W zbudowanej z kamienia rezydencji Josepha „Joe” Barbary przebywało około 60 wysokich rangą przedstawicieli świata przestępczego, gdy budynek nagle otoczyli nowojorscy policjanci stanowi i agenci federalni.

Doszło do szeregu komicznych scen. Nienagannie ubrani bossowie (większość z nich mocno po pięćdziesiątce i niezbyt sprawna fizycznie) zaczęli wyskakiwać przez okna, pryskać tylnymi drzwiami i kluczyć po zaroślach, usiłując zbiec przed ścigającymi ich policjantami.  Trudno powiedzieć, ilu udało się wymknąć z potrzasku, ale w złożonych następnego dnia raportach policyjnych widniały nazwiska 58 zatrzymanych.  Policjanci nie posiadają się, ze zdumienia widząc potężnych bossów Mafii utarzanych w błocie i stojących w resztkach jedwabnych garniturów.

Większość aresztantów pochodziła z Nowego Jorku, New Jersey i Pensylwanii, lecz na listach można doszukać się też pokaźnej reprezentacji gangsterów z innych rejonów USA, w tym z Florydy, Teksasu, Kalifornii, Illinois i Ohio.

W zasadzkę wpadli od dawna poszukiwani przez policję mafiosi: Santo Trafficante (junior), Joe Profaci, Vito Genovese, Joe Bonanno, Joe Magliocco (zastępca Profaciego), Frank DeSimone, Paul Castellano, John Scalish, Anthony Riela, Carlo Gambino, Magaddino, Gerado Catena, Michele Miranda, Frank Zito, Joseph Civello, Joseph Ida, Ormento, John Francis Coletti i Carmine Galante.

Z 58 aresztowanych osób 50 było już wcześniej zatrzymywanych, a 35 miało na karku wyroki skazujące. Osiemnastu gangsterom stawiano wcześniej zarzuty morderstw, piętnastu – przemytu narkotyków, trzydziestu – prowadzenia nielegalnego hazardu, a dwudziestu trzem – nielegalnego użycia broni.

Konferencja zorganizowana w mieście Apalachin stanowiła jedno z najważniejszych wydarzeń w historii amerykańskiego świata przestępczego.

John Edgar Hoover (1895 – 1972)

Pomimo pechowego – niemal kabaretowego – finału, sam fakt zebrania mafijnych bossów doprowadził do gwałtownego przewartościowania priorytetów FBI, które pod rządami Johna Edgara Hoovera przez ponad trzydzieści lat zaprzeczało istnieniu nie tylko Mafii, ale w ogóle przestępczości zorganizowanej (co oczywiście było na rękę samemu Hooverowi: nie mógł przecież zwalczać czegoś, co w jego opinii nie istniało).

Nalot nowojorskiej policji stanowej na konferencję w Apalachin wywołał wstrząs w kwaterze głównej FBI. Nieżyjący już William C. Sullivan, były asystent Hoovera, wspominał w pamiętnikach wydanych pod tytułem The Bureau: My Thirty Years in Hoover’s FBI: „Hoover wiedział, że nie możemy już dłużej udawać i unikać konfrontacji z Mafią, zdał sobie sprawę, że promowana przezeń polityka zaprzeczeń naraziła FBI na ogień krytyki”.

Zdecydowany chronić własną skórę Hoover podjął energiczne działania: nakazał gromadzenie wszelkich możliwych informacji na temat Mafii. Wydarzenia w Apalachin (a także mianowanie Roberta Kennedy’ego na stanowisko prokuratora generalnego) doprowadziły do zainicjowania federalnej kampanii podsłuchowej. Kampania ta – jak zauważają niektórzy organizatorzy – przyniosła FBI wiele informacji, z których nie wszystkie zostały poprawnie zinterpretowane. Agenci FBI podsłuchujący gangsterów po raz pierwszy zetknęli się z określeniem „nasza sprawa” – i nie bardzo wiedząc, o co chodzi, zapisali te słowa dużymi literami, powołując tym samym do życia „nową” organizację przestępczą: La Cosa Nostra.

Przypadkowo fakt ten stanowił dla Hoovera dobry wykręt: nie musiał już koncentrować swojej uwagi na Mafii, mógł natomiast zająć się badaniem La Cosa Nostry (w skrócie LCN). Tak czy inaczej FBI zostało wreszcie zmuszone do poważnego zajęcia się problemem przestępczości zorganizowanej, a popularna dotychczas szkoła „Mafia nie istnieje” stopniowo uległa ograniczeniu do garstki niedoinformowanych „ekspertów” – oraz oczywiście do samych mafiosów.

Niewykluczone, że do rozbicia konferencji doprowadziła zwyczajna podejrzliwość pewnego sierżanta policji stanowej Edgara D. Croswella, który zauważył stado zaparkowanych Lincolnów i Cadillaców w dość spokojnej okolicy i postanowił to sprawdzić. Policja podjęła rutynowe działania, spisuję numery rejestracyjne pojazdów zaparkowanych wzdłuż drogi. Policjant domyślając się, że coś się święci w rezydencji Barbary – nakazał przeprowadzenie nalotu. Do tej wersji wydarzeń należy jednak podejść z dużą dozą sceptycyzmu, zwłaszcza że przyłapanie podczas zebrania samego Vito Genovese mocno sugeruje zdradę. Warto przy okazji przytoczyć zeznania takich postaci, jak Lucky Luciano i Doc Stacher, którzy twierdzili, że policja dostała cynk od przeciwników Genovese.

Jeżeli Genovese sądził, że uda mu się ściągnąć na konferencję wszystkich ważniejszych przywódców syndykatu (a nie było to wyłącznie spotkanie bossów Mafii, jako że wśród zaproszonych – choć niebiorących udziału w konferencji – znaleźli się również Meyer Lansky i Doc Stacher), z pewnością spotkał go srogi zawód. Zdaniem prasy prawdziwym celem konferencji było oficjalne ukoronowanie Genovese na „bossa nad bossami”. Komentatorzy podkreślali fakt, że przy aresztowanych bossach znaleziono aż 300 000 dolarów w gotówce – czyżby „kopertowe” dla Genovese?

Carlo Gambino (1902 – 1976)

Najprawdopodobniej były to jednak zwyczajne grube pliki banknotów, jakie często noszą mafijni donowie; co więcej – Carlo Gambino jednoznacznie oświadczył, że nie zamierzał wręczać Genovese żadnych pieniędzy (Gambino współpracował z Genovese w planach wyeliminowania Anastasii, gdyż pragnął przejąć kontrolę nad jego rodziną, z pewnością jednak nie planował podporządkować się samemu Genovese).

Gdyby konferencja w Apalachin doszła do skutku, stałaby się niewątpliwie sceną poważnego konfliktu, a być może nawet rozłamu w łonie Mafii. Sporom tym można było jednak zapobiec poprzez bojkot lub sabotaż konferencji. Jeśli odrzucimy teorię mówiącą, że bossowie z rejonu Chicago, Detroit, Nowego Orleanu i San Francisco wymknęli się z zasadzki lub też nie zdążyli dojechać na spotkanie, wówczas ich nieobecność należy uznać za co najmniej podejrzaną.

Lucky Luciano (1897 – 1962)

Przebywający na wygnaniu we Włoszech Luciano był przeciwnikiem konferencji i prowadził aktywny lobbing przeciwko jej organizowaniu. Nie pojawił się też Frank Costello – tłumaczył, że był stale śledzony przez policję od czasu, gdy cudem przeżył zamach na swoje życie. Co ciekawe – w Apalachin nie było też przedstawicieli Nowego Orleanu, gdzie Costello miał duży posłuch. Meyer Lansky – z formalnego punktu widzenia „główny księgowy” syndykatu – miał przyjechać, ale nabawił się podobno zapalenia gardła i nie chciał opuścić ciepłego klimatu Florydy. Zabrakło wreszcie Doca Stachera, bliskiego współpracownika Lansky’ego. Trzej wielcy nieobecni – Luciano, Costello i Lansky – niewątpliwie reprezentowali stronnictwo przeciwne Genovese. Ich przedstawicielem w Apalachin miał zostać Carlo Gambino, który od czasu zamordowania Anastasi i utrzymywał pokojowe stosunki z Luciano.

Brak niektórych ważnych osobistości z pewnością nie uszedł uwagi zgromadzonych w Apalachin i jednoznacznie wskazywał na brak zgody co do nominacji Genovese na najwyższego bossa. Nalot policji zamienił konferencję w całkowite fiasko i największą kompromitację w dotychczasowej historii Mafii oraz całego syndykatu, zaś całą odpowiedzialność za tę katastrofę zrzucono na Genovese.

Doszło do licznych aktów pozoranctwa. Szczególne oburzenie okazywał chicagowski boss Sam Giancana, który powiadomił później swoich współpracowników, że cudem uszedł z zasadzki (choć w rzeczywistości najprawdopodobniej wiedział o planowanym nalocie). Oto fragment podsłuchanej rozmowy między Giancaną a Stefano Magaddino, bossem rodziny mafijnej z Buffalo:

Magaddino: „To by się nigdy u was nie zdarzyło”.

Giancana: „Masz k… rację. To najbezpieczniejsze miejsce na świecie na duże zebranie. (…) Mamy trzy miasta niedaleko Chicago, gdzie szefowie policji siedzą nam w kieszeni. Całe terytorium jest dokładnie obstawione”.

Komentarz Magaddino trudno uznać za szczerey biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie on zasugerował Genovese przeprowadzenie spotkania w Apalachin. (Gospodarz konferencji, Barbara, był jednym z oficerów rodziny Magaddino.) Genovese niewątpliwie zdawał sobie sprawę, że został zdradzony, ale nie był w stanie nic na to poradzić, rym bardziej że jego wrogowie nie zasypiali gruszek w popiele. Pół roku po konferencji sam Genovese oraz pewna liczba jego popleczników została oskarżona o członkostwo w gangu narkotykowym.

Głównym świadkiem oskarżenia był diler heroiny nazwiskiem Nelson Cantellops, który – co ciekawe – pracował wcześniej dla Lansky’ego i Giancany, dwóch ważnych osobistości świata przestępczego, których zabrakło w Apalachin. Trudno uwierzyć, że prosty i nieokrzesany Cantellops rzeczywiście posiadał informacje obciążające Vito Genovese: jego zeznania zakrawały na spisek, którego celem miało być wyeliminowanie Genovese za pomocą federalnych organów ścigania. Tak czy inaczej przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości połknęli przynętę i Genovese trafił do więzienia.

Na krótko przed swoją śmiercią Luciano wyjawił tajemnicę zeznań Cantellopsa: stwierdził, że diler otrzymał rekompensatę w wysokości 100 000 dolarów od Luciano, Lansky’ego, Costello i Gambino. W zamian za swój udział (25 000 dolarów) Costello zażądał, by przy okazji skazano również Vincenta „Chin” Gigante, realizatora zleconego przez Genovese zamachu na niego samego (żądanie Costello zostało spełnione).

Frank Costello (1891 – 1973) i Vincent Louis “Chin” Gigante (1928 – 2005)

Jeszcze później Doc Stacher udzielający wywiadów w Izraelu potwierdził istnienie spisku i dodał, że wdzięczny Lansky nakazał wypłacanie Cantellopsowi pensji w wysokości kilku tysięcy dolarów miesięcznie przez resztę jego życia (które dobiegło końca w 1965 r. podczas bójki w klubie nocnym – choć, cytując Stachera, „o ile wiem, nie wchodziły tu w grę żadne machinacje”).

Lata 50., Vito Genovese przed sądem.

Wydarzenia w Apalachin dały początek gwałtownemu schyłkowi kariery Genovese. Oskarżenia o przestępstwa narkotykowe miały być gwoździem do jego trumny. W 1959 r. Genovese został skazany na 15 lat odsiadki i zmarł nie odzyskawszy wolności w roku 1969. Pomimo pobytu za kratkami Genovese zachował wystarczającą władzę, by doprowadzić do zamordowania kilku członków własnej rodziny przestępczej, lecz kiedy nakazał zamach na Luciano i Lansky’ego – nie znalazł posłuchu. Vito zapewne do końca nie przyjął do wiadomości faktu, że w Apalachin mimo wszystko nie obwołano go bossem nad bossami.


Bibliografia:

Lee Bernstein, „The Greatest Menace: Organized Crime in Cold War America”, Boston: University of Massachusetts Press, 2001.

Lee Lamothe and Antonio Nicaso, „Bloodlines: The Rise and Fall of the Mafia’s Royal Family”, Toronto: HarperCollins Publishers, 2001

Robert W. Peterson, „Crime & the American Response”, New York: Facts on File, 1973.

Selwyn Raab, „Five Families: The Rise, Decline, and Resurgence of America’s Most Powerful Mafia Empires”, New York: St. Martin’s Press, 2005

Gil Reavil, „Mafia Summit: J. Edgar Hoover, The Kennedy Brothers, and the Meeting That Unmasked the Mob.” New York: St. Martin’s Press, 2013

Thomas Reppetto, „American Mafia: A History of Its Rise to Power”, New York: Henry Holt & Co., 2004

Claire Sterling, „Octopus: The Long Reach of the International Sicilian Mafia”, New York: Simon & Schuster, 1991.

United States. Congress. Senate. Committee on Governmental Affairs. Permanent Subcommittee on Investigations. Profile On Organized Crime Mid-Atlantic Region. Washington, D.C.: U.S. G.P.O., 1983.

Pennsylvania Crime Commission: 1984 Report. St. Davids, Pennsylvania: DIANE Publishing, 1984.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s