Dodaj komentarz

Rogale marcińskie – słodki poznański przysmak

Rogale świętomarcińskie, fot. Andrzej Monczak / AG

Dzień 11 listopada to nie tylko święto niepodległości, to także dzień św. Marcina i rogali marcińskich zwane też świętomarcińskimi. Rogale świętomarcińskie  są jednym tradycyjnych słodkich przysmaków Poznania. Oryginalne przygotowywane są w stolicy Wielkopolski. Skąd się wzięły? Jak wygląda ich historia? Zapraszam do lektury! 🙂

Historia rogali sięga czasów pogańskich, kiedy podczas jesiennych świąt składano bogom ofiary z wołów – zwierząt, nad którymi opiekę sprawował bóg Weles (Wołos). Woły były niemałym wydatkiem i nie każdy je posiadał, więc w zastępstwie zwierzęcia ofiarowano ciasto zwijane na kształt wolich rogów. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina.

Pierwsze w Poznaniu wzmianki o wypieku rogali świętomarcińskich na 11 listopada istniała pochodzą z 1860 r. , kiedy to opublikowano w „Dzienniku Poznańskim” najstarszą dziś znaną reklamę rogala świętomarcińskiego. Jednak oficjalne historia pieczenia rogali miała się zrodzić w 11 listopada 1891 roku, gdy proboszcz parafii św. Marcina, Jan Lewicki, zaapelował do wiernych aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. W przekazach kościelnych św. Marcin był znany ze swojej dobroci i pomocy biednym.

Św. Marcin ofiarowujacy płaszcz  żebrakowi brewiarz.pl

Święty Marcin urodził się około 316 r. na Węgrzech, był synem rzymskiego legionisty. Jako dziecko Marcin przeniósł się do Włoch, gdzie poznał chrześcijan i jako 10-latek wpisał się na listę katechumenów, ale chrzest przyjął dopiero w wieku 23 lat. Życie Św. Marcina pełne było niezwykłych uczynków.

Pewnego dnia kiedy wjeżdżał wraz z wojskiem do Amiens w Gallii zobaczył przy bramie miasta zmarzniętego żebraka. Była zima, na dworze tęgi mróz, a ów człowiek odziany był w liche łachmany. Żal się zrobiło Marcinowi żebraka, odciął więc mieczem połowę swojego żołnierskiego płaszcza – cały swój majątek i podarował go nieznajomemu człowiekowi.

Z kolei innego dnia, kiedyś wyruszył na bitwę w pierwszym szeregu z krzyżem w ręku, zamiast broni, co – jak oceniają chrześcijanie – przyczyniło się do ogłoszenia zawieszenia broni przez wroga.

Z św. Marcina łączy się legenda mówi, że pewien cukiernik znalazł podkowę, którą zgubił koń świętego Marcina. Zainspirowany, uformował ciasto na kształt podkowy, ozdobił migdałami, upiekł i rozdał rogale biednym na wzór świętego.

Tą historię każdego roku powtarzał proboszcz w poznańskim kościele pw. św. Marcina przed parafialnym odpustem. Obecny na wspomnianej mszy jeden z cukierników Józef Melzer, który pracował w pobliskiej cukierni, ten apel trafił do jego serca. Melzer namówił swojego szefa, aby upiec rogale. Tym sposobem rogale świętomarcińskie trafiły na poznańskie ulice, gdzie bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni otrzymywali go za darmo.

Przygotowywanie rogali świętomarcińskich, fot. poznan.naszemiasto.pl

Rogale cieszyły się takim powodzeniem, że zwyczaj wypieku w 1901 roku przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po I wojnie światowej do tradycji obdarowywania ubogich powrócił Franciszek Rączyński, zaś przed zapomnieniem tuż po II wojnie światowej uratował rogala Zygmunt Wasiński.

Więc historia wypiekania w Poznaniu rogali świętomarcińskich ma już ponad 100 lat. Ten smakołyk zrobiony z ciasta półfrancuskiego i przełożony masą makową króluje na miejscowych stołach, zwłaszcza 11 listopada, kiedy cała stolica Wielkopolski hucznie świętuje imieniny św. Marcina.

Obchody św., Marcina, fot. Piotr Dyba/newspix.pl

Po mszy świętej wyrusza barwny korowód z kościoła pod zamek cesarski, gdzie prezydent Poznania przekazuje klucze do miasta świętemu Marcinowi. Aż do wieczora odbywają się różnorodne pokazy i występy, w których biorą udział mieszkańcy miasta i wielu gości, którzy ściągają do Poznania, aby wziąć udział w świętomarcińskiej zabawie.

Rogale świętomarcińskie. fot. poznan.naszemiasto.pl

Rzemieślnicy zrzeszeni w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu sprzedają w dniu św. Marcina średnio 250 ton tego wyrobu, natomiast w skali rocznej sprzedaż wynosi 500 ton, co stanowi 2,5 miliona sztuk rogali.

Możliwość wypieku Rogali Świętomarcińskich jest największą chlubą poznańskich cukierni. Specjalny certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, która powstała z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, , Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania, zobowiązuje cukierników do wypiekania rogali według tradycyjnej receptury i użycia składników najwyższej jakości – półfrancuskiego ciasta, białego maku, wanilii, mielonych daktyli lub fig, śmietany, rodzynek, masła i skórki pomarańczowej. Od kilku lat Unia Europejska także certyfikuje Rogale Marcińskie jako produkt regionalny Chronionym Oznaczeniem Geograficznym.

Tutaj też o rogalu świętomarcińskich i o przepisie na niego:

Smaki z Polski – Przysmaki Świętego Marcina: Rogale

Sławosław.pl – Listopad rogalem i gęsiną stoi


Literatura:

Barbara Ogrodowska, „Zwyczaje, Obrzędy i Tradycje w Polsce”, wyd. Muza 2001

Włodzimierz Łęcki, Poznań – przewodnik po zabytkach i osobliwościach miasta dla przybyszów z dalszych i bliższych stron, wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2010, s. 30

Maria i Lech Trzeciakowscy, „W dziewiętnastowiecznym Poznaniu”, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań, 1982, s. 198-219

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: