Historia Święta Niepodległości

swieto_niepodleglosc 1937

Święto Niepodległości w Warszawie. 1937 r. Marszałek Edward Rydz-Śmigły wita się z gen. Józefem K. Zamorskim. Fot. NAC

Dzisiaj obchodzimy 11 listopada czyli święto odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku. Jednak to data jednak umowna, bo na dobrą sprawę również dobrze moglibyśmy świętować 7 lub 14 listopada. Dzień 11 listopada był obchodzony przez środowiska związane z Józefem Piłsudskim, a dopiero został ustanowiony jako święto niepodległości przez sanację w 1937 roku. Wcześniej każda organizacja i partie PPS, konserwatyści oraz monarchiści mieli własne obchody. Endecja nie miała żadnej listopadowej daty, pod którą mogłaby się “podpiąć”. Jest pewien paradoks, gdyż dzisiejsi narodowcy obchodzą „piłsudczykowskie” święto, jakim jest 11 listopada. Przed wojną byłoby to nie do pomyślenia.

11 listopada jest datą, która wzbudzają pewne kontrowersje, a na pewno nie jedyną możliwą dla uczczenia odzyskania przez Polskę niepodległości. Właściwie można mówić o całym zestawie dat, które nadawać by się mogły na obchody tej uroczystości. Przez niemal 20 lat trwania II RP różne opcje polityczne świętowały niepodległość w różnych terminach.

Lewica niepodległościowa na czele z Polską Partią Socjalistyczną przez długi czas za symboliczną datę odzyskania niepodległości uznawała 7 listopada. Była to data, kiedy w 1918 roku w Lublinie ogłoszono powstanie Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej i jej tymczasowego, ludowego rządu z Ignacym Daszyńskim na czele.

Z kolei środowiska konserwatystów i monarchistów, odzyskanie niepodległości świętowały z kolei 7 października. Tego dnia działająca w Warszawie z nadania Państw Centralnych Rada Regencyjna wypowiedziała swoim mocodawcom posłuszeństwo i ogłosiła powstanie niepodległego Królestwa Polskiego.

11 listopada 1938 r. obchody Święta Niepodległości w Warszawie. Oddziały piechoty podczas defilady.

Dopiero ustawą z dnia 23 kwietnia 1937 roku 11 listopada został ustanowiony oficjalnym, państwowym świętem.  Ale gdyby chcieć uwzględnić wszystkie punkty widzenia, to właściwie powinniśmy obchodzić “tydzień niepodległości”, trwający od 7 do 14 listopada. Skoro zarówno lewica, jak i konserwatywna prawica miały swoje własne, inne daty obchodów, skąd pojawił się pomysł na świętowanie 11 listopada?

Tego właśnie dnia odzyskanie niepodległości świętowali piłsudczycy. Początkowo jedynie nieoficjalnie, na zasadzie nieformalnych spotkań z Marszałkiem w Belwederze lub Sulejówku, w niedzielę poprzedzającą co roku 11 listopada. Dlaczego akurat taka data? Bo właśnie tego dnia Piłsudski w 1918 roku, dzień po przyjeździe do Warszawy z Magdeburga objął z rąk Rady Regencyjnej władzę nad polskimi siłami zbrojnymi. Również wtedy rozbrajano w stolicy niemiecki garnizon. Co więcej, w tym samym czasie we Francji podpisano zawieszenie broni kończące I wojnę światową.

Pojawia się jednak też inna data choćby 14 listopada. To wtedy bowiem Rada Regencyjna rozwiązując się przekazała Piłsudskiemu pełnię władzy politycznej. 11 listopada jako symboliczna data jest o tyle kontrowersyjny, że wprowadza pewne ustrojowo-prawne zamieszanie.

Rada Regencyjna, jak nazwa wskazuje, zastępowała jedynie czasowo króla lub regenta. Jeśli więc przyjmiemy, że niepodległość odzyskaliśmy 11 listopada, kiedy to wciąż nadrzędną władzę sprawowali trzej regenci, należałoby wyciągnąć nieoczekiwany, ale logiczny wniosek, że Polska po 123 latach niewoli odrodziła się jako monarchia. Więć 14 listopada to data przynajmniej równie dobra, jak 11.

Najciekawsza jest spawa Narodowej Demokracji, którzy jej ideowi kontynuatorzy organizują w dzisiejszych czasach Marsz Niepodległości. Narodowa Demokracja miała przed wojną spore trudności z odnalezieniem odpowiedniej daty dla “swoich” obchodów, ponieważ brakowało w jej historii jakiegoś konkretnego wydarzenia, do którego można by się odwoływać w kontekście odzyskiwania niepodległości.

Członkowie Stronnictwa Narodowego podczas pogrzebu Romana Dmowskiego. Warszawa 1939 r.

Trzeba pamiętać, że w listopadzie endecy nie uznawali Rady Regencyjnej i nie podporządkowali się Piłsudskiemu. Nastąpiło to znacznie później, po negocjacjach, które odbyły się w grudniu. W jakimś więc sensie endecja nie miała żadnej listopadowej daty, pod którą mogłaby się “podpiąć”. W tym kontekście pewnym paradoksem jest, że dziś narodowi radykałowie organizują marsz w tak “piłsudczykowskie” święto, jakim jest 11 listopada. Przed wojną byłoby to nie do pomyślenia.

W 1937 roku społeczeństwo było mocno skonsolidowane, tak ze względu na zagrożenie zewnętrzne i wewnętrzne napięcia, jak i powszechny szacunek dla osoby Piłsudskiego. Dlatego większość Polaków zaakceptowała nowe święto.

Podczas okupacji niemieckiej w latach 1939–1945 jawne świętowanie polskich świąt państwowych było niemożliwe. Organizatorzy przygotowywanych konspiracyjnie obchodów rocznicy 11 listopada, głównie w ramach małego sabotażu, byli narażeni na dotkliwe represje. Jednak mimo to pamięć o Święcie Niepodległości starano się podtrzymywać.

W roku 1944 dzień odzyskania przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 roku obchodzono w zupełnie innych warunkach. Świętowano zarówno w tzw. Polsce Lubelskiej (na Białostocczyźnie, Lubelszczyźnie, Rzeszowszczyźnie i na częściowo wyzwolonych terenach Mazowsza), jak i w stolicy ZSRR.

Centralne obchody odbyły się, rzecz jasna, w Lublinie, gdzie ulokowały się władze komunistyczne – Krajowa Rada Narodowa i Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Na pl. Litewskim zorganizowano paradę wojskową z udziałem żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego i Armii Czerwonej oraz uroczystą akademię w Teatrze Miejskim.

Lubelskie obchody Święta Niepodległości swoją formą nawiązywały do przedwojennych uroczystości. W ten sposób komuniści chcieli podkreślić kontynuację władzy politycznej i tradycji walk o niepodległość. Nie bez znaczenia pozostawała także chęć przypodobania się społeczeństwu. A służyć temu miał m.in. udział przedstawicieli władz komunistycznych w nabożeństwach odprawianych w intencji ojczyzny. Choć 11 listopada nie był świętem państwowym, pisano o nim swobodnie w partyjno-państwowych gazetach. Wspominano nawet o Piłsudskim, podkreślając jego socjalistyczne korzenie.

Nie mniej uroczyste obchody miały miejsce w Moskwie. Co prawda nie było defilady wojskowej, ale za to tamtejsi Polacy zorganizowali zebranie, podczas którego przemawiał Stefan Jędrychowski, przedstawiciel PKWN. Z kolei Aleksander Juszkiewicz, członek Rady Naczelnej Stronnictwa Ludowego i sekretarz generalny Związku Patriotów Polskich, wygłosił okolicznościową mowę transmitowaną przez Radio Moskwa. Później wziął udział w uroczystym obiedzie zorganizowanym w przedstawicielstwie PKWN, na którym obecni byli także przebywający w stolicy Związku Radzieckiego działacze KRN i PKWN.

11 listopada 1945 roku – żołnierze „ludowego” Wojska Polskiego obchodzą 11 listopada, fot. Romuald Broniarek/Agencja Forum.

Nowa sytuacja społeczno-polityczna, w jakiej znalazła się Polska po zakończeniu II wojny światowej, przyczyniła się do zmian w kalendarzu świąt państwowych. W 1945 roku władze komunistyczne zlikwidowały Święto Niepodległości. W jego miejsce wprowadzono tzw. Narodowe Święto Odrodzenia Polski. Kultywowanie rocznicy ogłoszenia Manifestu PKWN w Chełmie 22 lipca 1944 roku (w rzeczywistości dokument został podpisany przez Stalina w Moskwie dwa dni wcześniej) miało legitymować system i władze komunistyczne oraz podkreślać znaczenie udziału „ludowego” Wojska Polskiego w wyzwoleniu kraju spod niemieckiej okupacji.

Jednak już po wyborach 1947 roku i likwidacji legalnej opozycji większy nacisk zaczęto kłaść na dzień 22 lipca, czyli Narodowe Święto Odrodzenia Polski, ustanowione w 1945 roku w oficjalną rocznicę manifestu PKWN, które przejęło rangę listopadowej rocznicy.

PRL, lata 80., 22 lipca Narodowe Święto Odrodzenia Polski. Na uroczystościach m.in. premier Mieczysław Rakowski oraz przewodniczący Rady Państwa gen. Wojciech Jaruzelski.

Jednak 11 listopada pozostał symbolem, świętowanym nielegalnie w latach 80. Rocznicowe marsze i demonstracje były wtedy rozbijane przez władze. Święto Niepodległości obchodzone w dniu 11 listopada zostało przywrócone przez Sejm PRL ustawą z 15 lutego 1989 pod nazwą „Narodowe Święto Niepodległości”

Niestety władze po 1989 roku nie umiały odpowiednio “zagospodarować” tego święta. Jego formuła nigdy nie była atrakcyjna dla obywateli, sprowadzała się do krótkiej defilady, przemówień i składania wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Brakowało czynnika obywatelskiego. W tę niszę weszli właśnie narodowcy, głośno szermując hasłami narodowymi, nacjonalistycznymi, ale także populistyczne  tym samym zawłaszczając sobie święto niepodległości, uzurpując sobie monopol na patriotyzm.


źródło: 11 listopada w Polsce niesuwerennej i suwerennej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s