Żołnierze zapomniani ze Wschodu

Berling Wojsko 1

Już jutro będzie kolejna rocznica bitwy pod Lenino, która była chrztem bojowym Wojska Polskiego na froncie wschodnim. Dziś jednak nie będzie o tyle o samej bitwie lecz ogólnie polityce historycznej oraz nierównym traktowaniu kombatantów.

Czy nam się podoba czy nie to żołnierze Wojska Polskiego (potocznie nazywani Ludowym Wojskiem Polskim) z frontu wschodniego walczący na szlaku bojowym od Lenino do Berlina wyzwolili ziemie polskie spod okupacji Niemiec hitlerowskich. Jednak dzisiaj o tych żołnierzach – zwycięzcach, obecna polityka historyczna państwa kreowana przez m.in. pzez IPN oraz środowiska prawicowe programowo stara się o nich zapomnieć, nachalnie gloryfikując kult tzw. „Żołnierzy Wyklętych” (WiN, NSZ, NZW).

Nie dość, że zupełnie zamyka się oczy na odzyskanie przez Polskę Ziem Zachodnich, na powrót nad Bałtyk i na piastowski Śląsk. Nie dość, że stawia się Polskę w obozie przegranych, zupełnie pomijając, że byłą ważnym członkiem koalicji antyhitlerowskiej. Co więcej, żołnierzy polskich, którzy walczyli po „niesłusznej” stronie – czyli na froncie wschodnim, gdzie toczyły się najkrwawsze walki, żołnierzy polskich, którzy faktycznie wyzwalali polskie miasta z niemieckiej okupacji – próbuje się przekształcić w „kolaborantów” z „nowym okupantem”, który „zniewolił” Polskę na kolejne pół wieku.

Natomiast zbrodnie dokonywane przez Rosjan wyolbrzymia do tego stopnia, że pozostawia to w cieniu wszystkie barbarzyństwa dokonane przez Niemców przez sześć lat okupacji. Takie pojmowanie historii przez sporą część prawej strony polskiej sceny politycznej bardzo przypomina niemiecki rewizjonizm historyczny, przekształcający sprawców w ofiary, a ofiary – w sprawców.

Trzeba pamiętać, że polscy żołnierze z frontu wschodniego, rekrutowali większości z osób pochodzili z Kresów Wschodnich deportowanych w latach 1940-41 do ZSRR. Do tego wojska wstępowali też potem ochotnicy, partyzanci Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich oraz wielu z Armii Krajowej, często ci ostatni wstępując do tego wojska uciekali przed aresztowania przez NKWD. Żołnierze nie mieli wpływu na wielką politykę min. na to, że będzie mieli narzucony system władzy ze strony wschodniego sąsiada oraz o zbrodnie stalinowskie.

Przykre jest stawianie historii do góry nogami i kreowanie z jakobińską nadgorliwością nowej pamięci historycznej. Kiedyś w PRL gorliwie kultywowano jak się wtedy mówiło się „Ludowe” Wojsko Polskie, kosztem Polskich Zbrojnych na Zachodzie czy też Armii Krajowej. Choć od połowy lat 50 zaczęto też doceniać żołnierzy Andersa i Armii Krajowej. Po 1989 roku wahadło interpretacji historycznej gwałtownie obróciło w drugą stronę i obecnie mamy kult powojennego antykomunistycznego podziemia „wyklętych”, kreowanych na bohaterów, rycerzy bez skazy.

Dzisiaj nie mówi się lub przemilcza się, ze oddziały „wyklętych” dopuściły się także obok wielu akcji o charakterze czysto wojskowym przeciwko aparatu represji UB i NKWD, ale także zwyczajnych, pospolitych zbrodni oraz walczyły z Wojskiem Polskim. Podczas walk z podziemiem antykomunistycznym poległo 4000 polskich żołnierzy, drugie tyle milicjantów oraz około pół tysiąca ormowców.

„Wyklęci” nie tylko walczyli z „ludowym” Wojskiem Polskim i Milicją, ale także mordowali ludzi, którzy angażowali się w działalność nowej komunistycznej administracji – sołtystów, burmistrzów, urzędników, nawet zwyczajnych chłopów, którzy przejmowali działki, które przed wojną należały do folwarków, palili nawet całe wioski które w ich opinii kolaborowały z nowym okupantem, szczególną brutalność przejawiając w stosunku do mniejszości narodowych min. do Białorusinów, Ukraińców i Żydów, którzy byli przez niektórych komendantów oddziałów podziemia zwyczajnie mordowani.

Nie chce być źle zrozumiany. Nie jestem jakimś zwolennikiem PRL, zwłaszcza zbrodniczego okresu stalinowskiego w pierwszych latach. Nie mniej innego państwa w tamtej sytuacji geopolitycznej nie mogliśmy mieć. Zresztą po odwilży październikowej 1956 r. już nieco kraj inaczej wyglądał.

Ponadto nie wiele osób  nie zdaje sobie wyglądała Polska w 1945 roku. Poza kilkoma miastami np. Poznaniem i Krakowie, byliśmy krajem zniszczony wojną. Po wojnie panowała niewyobrażalna nędza, głód, epidemie, bezrobocie oraz przede wszystkim zwyczajnych bandytyzm. Ludzie byli zdemoralizowani wojną, dostęp do broni był powszechny, była bieda i niektórzy ludzie wybrali sobie taki sposób na życie. Powstały nawet wioski, które obrały sobie taki model gospodarczy – zajmowały się rabunkiem innych wiosek. Już problemem były często jednostki niesubordynowanych żołnierzy radzieckich, z którymi także trzeba sobie było jakoś radzić.

Co prawda Polska nie była suwerennym krajem, ale ludzie po 6 latach koszmaru chcieli normalnie żyć, chcieli rozwiązania tych problemów i nowa administracja polska komunistyczna, Milicja i LWP dążyły do tego, aby te problemy rozwiązać.

Dzisiaj wysiłek zbrojnych żołnierzy z frontu wschodniego jest marginalizowany nieobecny. Kombatanci odchodzą w zapomnienie. Wiele pomników jest usuwanych jak ten z warszawskiej Pragi – pomnik żołnierzy polsko-radzieckiej pogardliwie nazywany „czterema śpiącymi”. Miał być czasowo usunięty na czas remontu jednej z nitek linii metra. Jednak warszawscy radni PO i PiSu wbrew woli 70% mieszkańców Pragi, którzy byli za jego powrotem, nie zwrócili pomnika na jego miejsce.

Ta tematyka jak i wiele innych tematów wydarzeń jest przez media, szkoły i instytucje przedstawiana jednostronnie niewiele różniąc się interpretacji sprzed 1989 roku, tylko, że tym, że to interpretacja w drugą stronę. Bardzo bym chciał by historia przez szkoły, media instytucji była przedstawiana wielowymiarowo, nie dzieląc dziejów na słuszne i niesłuszne. Bo historia nie jest czarno-biała, ma wiele odcieni szarości.

Podobny wcześniejszy wpis: Zapomniane Wojsko Polskie na froncie wschodnim

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s