JADWIGA SMOSARSKA – królowa polskiego przedwojennego kina

Smosarska 1

Jadwiga Smosarska nie była androgeniczna jak Marlena Dietrich w męskim garniturze lub ekscentryczna jak Pola Negri spacerująca po ulicach z tygrysem na smyczy. Gdyby żyła w dzisiejszych czasach, stanowiłaby przykład klasycznej antycelebrytki, zapracowanej aktorki, która nie mówi o swoim życiu prywatnym, nie jest bohaterką skandali i nie często udziela wywiadów. Smosarska nie zabiegała o popularność, ani o role filmowe – ale producenci i widzowie wciąż chcieli ją oglądać na ekranie. Więc pojawiała się w kolejnych produkcjach, a jej popularność rosła. Była aktorką z powołania, ale marzyła o innych kreacjach, niż te które przyniosły jej sławę. O ludziach, takich jak ona, mówi się, że kamera je kocha. Smosarska kochała zaś teatr…

Jadwiga Filipina Smosarska urodziła się 28 września 1898 roku. Była córką Karola z zawodu chemika oraz Walerii z domy Darmos [1]. Jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. Jej ojciec miał mnóstwo pomysłów na biznes, a każdy zły. Zmarł, gdy Jadzia miała 12 lat – od tego czasu jej matka samodzielnie zarabiała na utrzymanie dziatwy, pracując jako fryzjerka. Przyszła gwiazda zresztą szybko, bo w wieku 19 lat, osiągnęła niezależność finansową, zatrudniając się w Banku Polskim przy Bielańskiej. Jeszcze jako pensjonarka wystąpiła 18 grudnia 1916 w roli Dziewicy Pierwszej w „Nie-Boskiej Komedii” Z. Krasińskiego wystawionej w Teatrze Polskim w Warszawie [2].

Jednocześnie podjęła studia wieczorowe w Warszawskiej Szkole Dramatycznej, które ukończyła z wyróżnieniem w 1920 roku. Już w 1919 roku zadebiutowała na deskach Teatru Dramatycznego w Warszawie rolą Lilii w Ciotce Karola T. Brandona. , zwracając na siebie uwagę prezesa największej polskiej wytwórni filmowej „Sfinks” – a ten fachowo uczynił z niej gwiazdę. Debiutem filmowym był obraz Aleksandra Hertza „Dla szczęścia”.

Duże, błękitne oczy, drobne i ładnie wykrojone usta, ciemne włosy, łagodne spojrzenie – jej twarz pozbawiona była dramatyzmu, tajemniczości i sex appealu, tak charakterystycznych dla aktorek tamtego okresu.

Trudno powiedzieć, czy dobre, czy też złe fatum postawiło na drodze Smosarkiej Aleksandra Hertza – dzięki niemu zrobiła zgoła fantastyczną karierę, z drugiej strony jednak role, które grała, szybko sprawiły, że dostała się do ściśle określonej szufladki. Na ekranie wcielała się w postaci panienek słodkich, łagodnych, szlachetnych i pełnych patriotyzmu (jak w pierwszych filmach: „Dla dobra kraju” czy „Cud nad Wisłą”), bądź dla odmiany w postaci słodkich, łagodnych, szlachetnych i naiwnych dziewcząt z przedmieścia, uwodzonych i porzucanych ku wzruszeniu widowni.

Jak pisano w prasie „cóż za dziwny fatalizm ciąży nad p. Smosarską, który każe jej ciągle przeżywać podobne koleje losu, pozwalając na jedyne urozmaicenie – wybór coraz innej samobójczej śmierci. W „Tajemnicy przystanku tramwajowego” – rzuca się pod tramwaj, w „Niewolnicy miłości” – topi się, w „O czem się nie mówi” – wyskakuje przez okno”. Wszystkie te role, mimo powtarzalności, podobały się publice, nie ułatwiły jednak Smosarkiej upragnionej kariery aktorki dramatycznej – grała w teatrze, lecz na scenie nie cieszyła się już tą popularnością, co na ekranie.

Jadwiga Smosarska w filmie, „O czym się nie mówi”, 1924 r.

Smosarska grała w filmach od początku lat 20. do pamiętnego roku 39 roku, gdy jej życie, podobnie jak milionów innych ludzi w Polsce, zmieniło się dramatycznie. Początkowo obsadzana była w filmach patriotycznych, które cieszyły się powodzeniem w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości. Stała się też gwiazdą melodramatów, w którym grała ofiary nieszczęśliwej miłości.

Popularność w latach 20. przyniosła jej rola tytułowej Iwonki w niemym filmie, gdzie zagrała osieroconą dziewczynę zmuszoną do przyjęcia posady guwernantki. Kolejnym sukcesem Smosarskiej z epoki kina niemego jest główna rola w „Trędowatej” z 1926 roku. Miała duże, błękitne oczy, drobne i ładnie wykrojone usta, ciemne włosy, łagodne spojrzenie – jej twarz pozbawiona była dramatyzmu, tajemniczości i sex appealu, tak charakterystycznych dla aktorek tamtego okresu.

Smosarska "Księżna Łowicka".Najlepiej jednak ulubienica przedwojennej Polski wypadała w produkcjach komediowych. Przed wojną mówiono o niej „nasza młoda i dziarska Jadzia Smosarska” przypomina profesor Grażyna Stachówna w filmie „Smosarska”. Rzeczywiście aktorka miała w sobie pewien nieprzemijający dziewczęcy urok, pozbawiony infantylizmu – jeszcze w drugiej dekadzie lat 30. choć dobiegała czterdziestki, wcielała się w rolę kobiet o wiele od siebie młodszych.

W 1935 roku wystąpiła wraz z Franciszkiem Brodniewiczem w uroczej komedii omyłek „Dwie Joasie”, gdzie zagrała młodziutką i naiwną sekretarkę do nieprzytomności zakochaną w swoim szefie, eleganckim mecenasie. Film pokazuje, w jakim stylu bawiła się beztrosko warszawska przedwojenna elita. Filmowa Joasia to uosobienie niewinności i gracji, a filmowy Robert – to typowy przedwojenny amant. Aktorzy na ekranie wydają się szczęśliwi i nieświadomi tego, że życie jakie znają, powoli dobiega końca.

Jadwiga Smosarska

Jadwiga Smosarska w filmie „Dwie Joasie”, 1935 r.

W filmie „Dwie Joasie” przedstawiona jest scena, gdy gosposia mecenasa dostaje niespodziewanie wolny wieczór i uradowana zapowiada „To ja se pójdę na Smosarskie”. W istocie ówczesne kino było rozrywką lekką, łatwą i przyjemną. Przedwojenne elity intelektualne o polskich produkcjach nastawionych na sukces kasowy i pozbawionych artystycznych ambicji mówiły z przekąsem „ rozrywka dla kucharek i służących”.

Małgorzata Hendrykowska w książce „Smosarska” przytacza słowa Boya-Żeleńskiego, który wspominał spacer ze Smosarską, kiedy to wszyscy przechodnie rozpoznawali w jego towarzyszce gwiazdę filmową – „Miało się uczucie, że nawet drzewa szumią do siebie „Smosarska, Smosarska”. Ale to się biedactwu należy za to, co wycierpiała. Pomyślcie tylko być całe życie Iwonką, i to trędowatą”.

Smosarska, mimo popularności i uwielbienia, jakie zyskała, grając postaci rozpisane w nieco banalnych i przewidywalnych scenariuszach, marzyła o wielkich rolach dramatycznych, szekspirowskich. Grywała w teatrze, ale krytycy nie byli dla niej tak przychylni jak lojalni widzowie jej filmów. W recenzjach zarzucano jej, że deklamuje jak uczennica szkoły dramatycznej. W filmach broniła się jej naturalność, prostota i wdzięk.

Pod jednym względem Smosarska była gwiazdą szczególną – nade wszystko przedkładała prywatność [4]. Domatorka, rzadko bywała w kawiarniach i nie uczestniczyła w życiu towarzyskim wielkiego świata.

– Jej siła polegała na tym, że była naturalna, nie udawała nikogo, była sobą – opowiada o starszej koleżance Nina Andrycz w filmie dokumentalnym „Smosarska”, nakręconym przez Nataszę Ziółkowską. Ulubienica przedwojennej Polski nie kopiowała wizerunku ani stylu życia hollywoodzkich aktorek, ale rzesze kobiet w Polsce chciały być takie jak ona.

Lubiła za to urządzać przyjęcia dla dzieci, bawić się z pieskiem Psia-psia i czytać książki – wedle słów Ireny Krzywickiej, była kobietą „niegłupią”, a na taką pochwałę wcale nie łatwo było zasłużyć. Pensjonarki robiły wszystko, by dostać się do jej garderoby.

Smosarska ceniła sobie dyskrecję także w kwestii swych spraw sercowych – aż do 1931 roku prasa i publika próżno szukałaby obecności jakiegokolwiek mężczyzny u jej boku [5]. Mężczyźni z całego świata składali jej propozycje matrymonialne. Smosarska grała u boku największych amantów tamtego okresu – Żabczyńskiego, Brodniewicza, Bodo [6], ale jej życie uczuciowe pozostawało tajemnicą, aż do 1935 roku, kiedy w wieku 37 lat wyszła za mąż za inżyniera budowlanego Zygmunta Protassewicza.

Jadwiga_Smosarska_(1934) 1

Jadwiga Smosarska w 1934 roku.

Para poznała w w Krynicy za sprawą wspólnego znajomego Jana Kiepury. Protassewicz wówczas budował pensjonat dla Kiepury, wtedy to aktorka wynajęła go, by pobudował dla niej willę w Warszawie na Mokotowie, przy Naruszewicza 15 (obecnie mieści się w niej przedszkole). Wedle wspomnień Protassewicza, to starsza o rok Smosarska, wówczas już uznana gwiazda i kobieta wielce zamożna, jako pierwsza mu się oświadczyła, wprawiając go tym w stan lekkiego szoku. Pobrali się w 1935 roku w kościele Kanoniczek (św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła) przy placu Teatralnym, zaś o zamęściu aktorki dziennikarze dowiedzieli się już po fakcie. Małżeństwo zamieszkało w na wcześniej zbudowanej willi przy ulicy Naruszewicza [7].

Gdy nadszedł wrzesień roku 1939, Smosarska i Protassewicz opuścili Warszawę, by udać się do Wilna i dalej, przez Łotwę i półwysep skandynawski do Stanów Zjednoczonych. Zamieszkali w Nowym Yorku – on dość szybko znalazł pracę w swoim zawodzie, choć zaczynać musiał od stanowiska zwykłego murarza, ona zaś zaangażowała się w działalnością kulturalno-społeczną wśród Polonii.

W 1941 r. współorganizowała Komitet Pomocy Polskim Aktorom na Wygnaniu [80. Po wojnie była wspólorganizatorem Ligi Polskiego Aktora, pomagającej artystom w kraju, wspierała Dom Aktora-Weterana w Skolimowie. Wiosną 1944  r.wystąpiła w Polskim Teatrze Artystów w Nowym Jorku w roli Julii w „Pierwszej lepszej”.

Po raz pierwszy Polskę wo wojnie odwiedziła w 1958 roku. A tak opisano jej wizytę:

„Tłum sforsował kordon stewardes i pocwałował przez lotnisko w stronę lądującego samolotu. Pierwsza biegła Loda Halama. Za nią szybkim krokiem nadążały: Eichlerówna, Leszczyńska (…) Mieczysław Fogg wiódł chyżo Mieczysławę Ćwiklińską. Kwiaty więdły w czerwcowym ostrym słońcu, pasażerowie wychodzili niemrawo, zaskoczeni falującym morzem głów. Zniecierpliwieni zaczęliśmy skandować: Jadzia!, Jadzia! Jadzia!” [9]

Potem jeszcze kilka razy odwiedzała Polskę. W 1968 roku Smosarska zwyciężyła w plebiscycie na najpopularniejszą aktorkę międzywojnia, a w 1970 roku też zdecydowała się na stałe powrócić do ojczyzny [10][11]. Niestety nie długo się cieszyła z powrotu do kraju. Wkrótce dawna gwiazda kina zmarła na anginę  1 listopada 1971 roku [12].


Literatura:

Małgorzata Hendrykowska, „Smosarska”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań, 2007

Sławomir Koper, „Gwiazdy Drugiej Rzeczpospolitej” , Wydawnictwo Bellona, 2013

Słownik Biograficzny Teatru polskiego 1900-1980 t.II, PWN Warszawa 1994

Przypisy:

[1], [2], [3], [4], [6] i [10], „Polski Słownik Biograficzny”,. Tom 39 (s. 346-350).

[5]. H.L, Jadwiga Smosarska skarży się na zbytnią popularność, „Kino” Nr 49 (1931) s.13.

[7]. Jerzy Kasprzycki, Marian Stępień, „Pożegania warszawskie”, Warszawa:, Arkady, 1971, s. 148.

[9], [11] i [12], Barbara Wachowicz, Pożegnanie Smosarskiej, „Przekrój” 21.11.1971

Strony zewnętrzne:

www.e-teatr.pl – biografia i filmografia Jadwigi Smosarskiej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s