Dodaj komentarz

Wojny lodziarzy w Glasgow

wojny lodziarzy

Wojny lodziarzy w Glasgow – konflikt do którego doszło w latach 80, tylko z nazwy wydaje śmieszny. W wyniku walk o strefę wpływów między lodziarzami zginęło 6 osób oraz miała miejsce 20-letnia batalia sądowa, jedyna taka w historii. Jednak konflikt nie dotyczył słodkiego przysmaku, a o wiele poważniejszych używek.

W latach 70 i na początku 1980 roku, miasto Glasgow przeżyło kryzys, wiele hut, kopalń, fabryk oraz innych gałęzi przemysłu zostało zamkniętych i zlikwidowanych. Doprowadziło to do masowego bezrobocia, a także do wzrostu przestępczości co umożliwiło powstawaniu gangów, szczególnie gangów dilerów narkotykowych.

Dilerzy narkotykowi działający w dzielnicy East End w Glasgow, wpadli na jedyny w swoim rodzaju pomysł. Pod przykrywką sprzedaży lodów ze specjalnych vanów – koniecznie odgrywających wpadającą w ucho melodyjkę – dystrybuowali oni wszystkim zainteresowanym substancje odurzające.[1][2].

Tak wyglądała furgonetka z lodami w latach 80, którą wykorzystywali dilerzy narkotyków.

Wydawało się to genialnym pomysłem, pozwalającym dostać się nawet w miejsca, w których „dilerka” zostałaby od razu wykryta. Handlarze nie przewidzieli jednak tego, że to rozwiązanie może zostać skopiowane przez inne gangi trudniące się obrotem nielegalnymi środkami.

W efekcie doszło do regularnych wojen między grupami przestępczymi o terytorium, na którym „lodziarze” mogli bez przeszkód sprzedawać narkotyki. Prasa odnotowywała nawet tak skrajne, wcale nie pojedyncze przypadki, jak ostrzelanie furgonetek ze strzelb i broni maszynowej. Jak się okazało, było to zaledwie preludium do o wiele poważniejszych ataków na konkurencję.

Przez długi czas opinia publiczna myślała, że na śmierć i życie wojują ze sobą prawdziwi sprzedawcy lodów. Lokalne siły policyjne regionu Strathclyde, które nie mogły poradzić sobie z tym problemem, uzyskały nawet przydomek służb kurantowych. Nazwa ta wzięła się od melodii wygrywanych przez furgonetki rozwożące narkotyki i – dla uniknięcia podejrzeń – lody.

Media i lokalna społeczność potraktowała tę sprawę poważnie dopiero wtedy, gdy 16 kwietnia 1984 roku w wyniku celowo wznieconego pożaru zginęło sześć osób [1].

Na zdjęciu po prawej Andrew Doyle „Fat Boy” tuż po pierwszej próbie zastraszenia.

18-letni Andrew Doyle „Fat Boy”, dostawca lodów z zaangażowanej w przestępczy proceder firmy Marchetti, odmówił sprzedaży narkotyków w czasie objazdu swojej trasy. Jego sprzeciw próbowano stłamsić strzelając do niego przez przednią szybę vana. Ta próba wymuszenia współpracy nie poskutkowała, dlatego pracodawcy Doyle’a dopuścili się kolejnego aktu zastraszenia.[1]

W nocy o godzinie 2:00 podpalono drzwi do mieszkania Andrew i jego rodziny. W tym czasie przebywała u nich trójka gości. Płomienie szybko ogarnęły cały dom. Pogrążeni w śnie domownicy nie mieli żadnych szans.

Zginął o53-letni ojciec James Doyle, jego 25-letnia córka Christina Halleron oraz jej 18-miesięczny synek Mark (najmłodsza ofiara) oraz trzej synowie James (23 lat), Andrew, który był główny celem oraz najmłodszy Tony (14 lat). Brutalne morderstwo wstrząsnęło opinią publiczną w Glasgow.[3]

Pogrzeb rodziny Doyle'ów

Policja w ciągu kilku następnych miesięcy dokonała serii aresztowań. Zarzuty postawiono sześciu osobom, z których cztery oskarżono o serię przestępstw związanych z tak zwaną „Wojną lodziarzy”. Thomas Campbell i Joe Steele byli podejrzewani, że stali za podpaleniem domu Andrew Doyle’a. Obydwaj wcześniej byli już karani i odbywali wyroki więzienia za rozboje, a także pod przykrywką sprzedaży lodów handlowali narkotykami

William Love – świadek zeznający w sprawie przeciwko w nim, usłyszał w barze rozmowę Campbella i Steela ze wspólnikami, którzy rzekomo planowali straszyć Andrew Doyle’a podpalając drzwi od jego domu, a następnie mieli stwierdzić, że „przesadzili”. Policja z kolei miała mieć niby dowody w postaci nagranej rozmowy oraz znalezionej mapy w domu Campbella z zaznaczonym miejscem, gdzie mieszka „Fat Boy”. Oskarżeni stwierdzili, że to kłamstwa policji oraz Love’a, który chce wyjść wcześniej z więzienia w zamian za bycie świadkiem. Wkrótce obydwaj zostali skazani na dożywocie.

Ich proces stał się trwającą dwadzieścia lat sądową batalią, która według słów adwokata Campbella, Aamera Anwara, była „czasem głodówek, poniżania, bicia w więzieniach, nacisków na tle politycznym i niekończących się przepychanek w sądach”. Skazani od początku odbywania kary próbowali dowieść, że są niewinni. Jak okazało się mieli rację, bo już w 1992 roku Love przyznał się, że jego zeznania była kłamstwem mimo składanej przysięgi.

Joe Steele po tej deklaracji, którą opublikowano nawet w książce „Frightners”, aż kilkakrotnie uciekał z więzienia [3]. Jednakże nie szukał on wolności, a zainteresowania mediów swoją sprawą. Dość skutecznie uczynił to… przyklejając się w ramach protestu do balustrady Pałacu Buckingham. Jego partner w tym czasie uciekł się do takich metod, jak strajk głodowy i odmawianie obcinania włosów. Zdarzenia te doprowadziły do serii apelacji[2][4].

Ostatecznie dopiero w 2004 r. sąd uchylił zarzuty wobec dwójki mężczyzn, tłumacząc, że stali się oni ofiarami pomyłki rozprawy z 1984 roku [2][4]. Przez dwadzieścia lat nie znaleziono jednak jakichkolwiek dowodów, które mogłyby posłużyć do oskarżenia faktycznych sprawców pożaru z czasów „wojen lodziarzy”. Tych zresztą też przestano szukać. Śledztwo od początku było źle prowadzone przez policję, która szukała na siłę „kozła ofiarnego”.

Uniewinnieni Campbell i Steel w 2004 roku.

– Nie ma miejsca na radość czy szczęście. W tej sprawie przegrali wszyscy. Rodzina Doyle nie żyje, a my straciliśmy dwadzieścia lat młodości – podsumował dwie dekady batalii Thomas Campbell, który w sądzie nie chciał mówić o jakiejkolwiek sprawiedliwości…[1].

W 1984 roku nakręcono brytyjską komedię „Komfort i radość”, która częściowo opierała się na historii „wojen lodziarzy”.


Literatura:

Douglas Skelton and Lisa Brownlie, „Frightener: Glasgow Ice Cream Wars”, Mainstream Publishing, 1992

David Leslie, „Crimelord: The Licensee: The True Story of Tam McGraw”, Black and White Publishing, 2002

Robert Jeffrey, „Gangland Glasgow: True Crime from the Streets”, Black and White Publishing, 2002

T.C. Campbell and Reg McKay, „Indictment: Trial by Fire”,  Canongate Books Ltd., 2002

Przypisy:

[1][3] System sprawiedliwości w sprawie „Wojen lodziarzy zawiódł”, portal Scotsman, 18 marca 2004 r.

[2] „Oskarżeni uniewinnieni w procesie „, BBC News, 17 marca, 2004 r.

[4] Tony Campbell wciąż walczy o sprawiedliwość, gazeta Sunday Herald, 30 września 2001 r.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: