Dodaj komentarz

Reforma rolna w Polsce 6 września 1944 r.

Parcelacja ziemi należącej do hrabiego Potockiego. Akty nadania wręcza pełnomocnik PKWN S. Koturski, grudzień 1944 r., źródło: Agencja FORUM.

6 września 1944 roku  – PKWN wydał dekret o przeprowadzaniu reformy rolnej. Dekret wszedł w życie 13 września. PKWN ustalił nadziały ziemi dla robotników folwarcznych w wysokości do 5 ha oraz do 3 ha dla pozostałych rolników.

Działaniu reformy rolnej PKWN podlegały nieruchomości rolne[1][2]:

– stanowiące własność Skarbu Państwa będące własnością obywateli III Rzeszy i obywateli polskich narodowości niemieckiej

– będące własnością zdrajców narodu skazanych prawomocnie przez sądy polskie za zdradę stanu, pomoc udzielona okupantowi i inne podobne przestępstwa

– wszystkie nieruchomości ziemskie o ogólnej powierzchni ponad 50 ha użytków rolnych, z wyłączeniem województwa poznańskiego, pomorskiego i śląskiego gdzie limit podwyższono do 100 ha, niezależnie od wielkości użytków rolnych.

Fragment plakatu z okresu Polski Ludowej zachęcający do popierania reformy rolnej.

Reforma rolna z 1944 r. nie obejmowała nieruchomości ziemskich należących do Kościoła lub innych organizacji wyznaniowych[3]. To że kościół nie stracił swych majątków było zasługą Józefa Stalina, który stanowczo odradzał polskim komunistom konfiskatę ziemi należącej do klasztorów i kościołów[4].

Właściciele polscy za przejęty i rozparcelowany majątek otrzymywali dożywotnie zaopatrzenie w wysokości pensji urzędniczej VI grupy. Ziemianie zasłużeni w walce z okupantem niemieckim otrzymywali zaopatrzenie wyższe od przeciętnego[5][5][6]. Tak zwaną rentę ziemiańską ograniczono wkrótce do osób niezdolnych do pracy, później zamieniono na rentę inwalidzką w najniższym wymiarze.

Ziemia została częściowo podzielona między chłopów, częściowo przejęta przez państwo. Ogółem, w latach 1944-1948, na cele reformy rolnej zostało przejętych 9707 majątków ziemskich czyli ok. 3,49 mln hektarów. Z liczby tej rozparcelowaniu uległo 1,2 mln hektarów pomiędzy 387 000 rodzin chłopskich[7].

Ziemie nierozparcelowane włączono do Państwowych Nieruchomości Ziemskich lub Lasów Państwowych. Postanowienia dekretu interpretowano rozszerzającą, wysiedlając dotychczasowych właścicieli z ich domów, pozbawiając dobytku, w tym dóbr kultury. Warstwa ziemiaństwa została w ten sposób zlikwidowana, a byłym ziemianom zakazano pobytu i zamieszkania w powiecie, gdzie dotychczas znajdował się ich majątek ziemski.

Parcelowaną ziemię dzielono między chłopów bezrolnych oraz mało i średniorolnych. Za przydzieloną ziemię dekret ustalał zapłatę stanowiącą równowartość przeciętnych zbiorów rocznych. Spłata następowała w ciągu 10–20 lat. Uzyskane w ten sposób sumy przekazywano do powstałego Państwowego Funduszu Ziemi, z którego pokrywano wszystkie wydatki związane z reformą[8].

W pierwszym okresie realizacja reformy przebiegała powoli, powstawały gospodarstwa 2–3 ha. W październiku 1944 odwołano ze stanowiska kierownika resortu rolnictwa Andrzeja Witosa i powołano Edwarda Osóbkę-Morawskiego oraz utworzono specjalne brygady parcelacyjne. Do końca 1944 roku rozparcelowano ponad 212 tys. ha ziemi między 110 tys. rodzin. W marcu 1945 roku przyjęto zasadę tworzenia większych gospodarstw do 5 ha. Natomiast na ziemiach poniemieckich nadziały ziemi wynosiły od 7 do 15 ha.

Orka wiosenna w okolicach Łowicza. Kwiecień 1946 r. Fot. PAP/CAF/J. Baranowski.

Tworzono robotnicze brygady parcelacyjne, ustanawiano pełnomocników powiatowych i wojewódzkich oraz komisje robotniczo-chłopskie nadzorujące urzędy ziemskie powołane do przeprowadzenia prac związanych z reformą. Reforma rolna doprowadziła do likwidacji ziemiaństwa jako grupy społecznej.

O nieruchomościach ziemskich należących do Kościoła i związków wyznaniowych zadecydował Sejm ustawą z dnia 20 marca 1950 r. o przejęciu przez Państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego, jako rekompensaty za przejętą na rzecz skarbu państwa ziemię (Dz. U. z 1950 r. Nr 9, poz. 87).

To prawda, że reformy nie przeprowadzono delikatnie, a wywłaszczonym ziemianom nie wypłacono odszkodowań lub były niewielkie. Prawdą jest nawet to, że przed wojną ziemiaństwo polskie dysponowało potencjałem materialnym. Kłamstwem jest jednak sugerowaniem, że ziemianie byli przed wojną dobrodziejami polskiej wsi.

Stosunki społeczne na wsi do połowy XIX w. bardzo przypominały porządki panujące na niewolniczym południu Stanów Zjednoczonych, a i w II RP nierówności społeczne były na wsi porażające. Robotnicy rolni zarabiali złotówkę dziennie, a gospodarstwa chłopów przypominały zachodnim dyplomatom skansen, czego nie zapomnieli odnotować w swych wspomnieniach np. rezydujący w Polsce Szwedzi. Polska arystokracja z kolei nie widziała nic złego w pławieniu się w dostatku, podczas gdy za bramami dworów ludzie żyli w skrajnej nędzy.

Reforma rolna nie była inspirowaną przez Stalina „zbrodnią komunistów na polskich ziemianach i narodzie”. Jej przeprowadzenie podczas II wojny światowej obiecywało podziemie niepodległościowe, obiecywał też rząd w Londynie. Wykonały ją władze komunistyczne po prostu dlatego, że miały w Polsce realną władzę (dlatego nazywały się władzami). Oczywiście mogły dokonać tego delikatniej, lecz sam projekt parcelacji ziemi był unowocześnieniem archaicznych stosunków własności na polskiej wsi.

Wbrew temu, co pisze, doprowadził on też do polepszenia się poziomu kultury na wsi. Faktem jest, że przed wojną arystokracja w dworach miała biblioteczki i zbiory portretów rodzinnych, ale to władza ludowa skuteczniej zwalczała wśród chłopów analfabetyzm niż kultywujący sarmatyzm ziemianie.

Twierdzi się też, że „ziemiaństwo w Polsce było wielce zasłużone w walce o niepodległość”. Z tą niepodległością to również nie do końca tak było. Przed 1918 rokiem to socjaliści domagali się niepodległości i o nią walczyli np. Rewolucja 1905 roku. To socjaliści ryzykowali życiem w walce o niepodległość. Konserwatywni ziemianie, którym np. carat nie odbierał ziemi, woleli podówczas wspominać Jana III Sobieskiego pod Wiedniem niż tworzyć organizacje konspiracyjne. Ciekawe więc, ile w tym ziemiańskim spóźnionym przywiązaniu do niepodległości, o którym często się pisze, było faktycznie przywiązania do własnych przywilejów, osadzonych w stosunkach klasowych sanacyjnej Polski?

Do dzisiaj reforma rolna jest obowiązującym aktem prawnym.


Przypisy:

[1].  Dz. U. z 1944 r. Nr 4, poz. 17

[2]. Praca zbiorowa, Mała encyklopedia rolnicza”, Warszawa 1964, s.660.

[3]. Adam Łopatka, Słownik wiedzy obywatelskiej”, Warszawa 1970, s.387,388.

[4]. Tadeusz Żenczykowski. Polska lubelska 1944 Warszawa 1990, str.137, 138.

[5]. Norbert Kołomejczyk, Bronisław Syzdek. Polska w latach 1944-1949. Warszawa 1971, s.48.

[6]. Henryk Słabek. Dzieje polskiej reformy rolnej 1844-48 Warszawa 1972, s.288,289

[7]. Dzieje Polski. Kalendarium. Red. Andrzej Chwalba Kraków 2000, Wydawnictwo Literackie, ISBN 83-0803-028-9, s. 718-719.

[8]. Irena Kostrowicka, Zbigniew Landau, Jerzy Tomaszewski, Historia gospodarcza Polski XIX i XX wieku”, Warszawa 1978, s.476.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: