Wielki Strajk Chłopski 16-25 sierpnia 1937 roku

strajk-01 1

Pochód ludowców z Sieniawy do Jarosławia podczas Wielkiego Strajku Chłopskiego 1937 roku.

 

16–25 sierpnia 1937 roku – miał miejsce Wielki Strajk Chłopski Strajk, masowa, kierowana przez Stronnictwo Ludowe polityczna manifestacja rolników. Została zorganizowana pod hasłem przywrócenia chłopu w Polsce praw do życia, a krajowi ładu, porządku i bezpieczeństwa. W strajku wzięło udział kilka milionów osób, głównie polskich chłopów. W czasie interwencji policji państwowej, zginęło 44 chłopów, 5 tysięcy osób aresztowano a 617 uwięziono.

Bezpośrednią przyczyną strajku była tragicznej sytuacja ekonomiczna i polityczna II RP. Światowy kryzys z lat 1929-33 mocno uderzył w polską wieś. Spowodował kryzys rolnictwa, co skutkowało w 1935 roku drastycznym spadkiem cen artykułów rolnych. Spadły one średnio o 65% w porównaniu ze stanem z 1928. Tym samym rolnik, aby otrzymać tę samą sumę pieniędzy co w 1928 r., rolnik musiał sprzedać w 1935 r. trzykrotnie większą ilość swych produktów rolnych. Mimo spadku opłacalności produkcji rolniczej chłop nie mógł powstrzymać się od sprzedaży swych produktów, gdyż musiał płacić podatki, spłacać długi oraz kupować niezbędne wyroby przemysłowe. Trudną sytuację przedstawia fakt zadłużenia wsi, które w 1932 szacowane było na 4,3 mld zł. Spłaty tej sumy były absolutnie niemożliwe, ponieważ wartość całego zbytu produkcji rolnej w 1933 wyniosła tylko około 1,5 mld zł.

Rolnicy, aby podołać rosnącym wydatkom i chcąc ratować swoje przychody, starali się zwiększyć produkcję, nakładem własnej pracy oraz ograniczać spożycie własne i rodziny przeznaczając więcej towarów na sprzedaż. W konsekwencji doprowadził do zjawiska tzw. podaży głodowej. W rezultacie ukształtowała się wysoka podaż artykułów rolnych, nadmierna w porównaniu z kurczącym się spożyciem w miastach (spadek zarobków robotników, rosnące bezrobocie), co powodowało dalsze obniżenie się cen płodów rolnych. Ceny artykułów rolnych spadały w stopniu o wiele większym niż ceny artykułów przemysłowych. Nastąpiło tzw. rozwarcie nożyc cen. Postępująca pauperyzacja rolnictwa wpłynęła bezpośrednio na sytuację materialną i poziom życia chłopów, zwłaszcza mało- i średniorolnych. Najsilniej odczuły skutki kryzysu obszary najuboższe na wschodzie i południu Polski, gdzie rolnictwo było najbardziej rozdrobnione – chłopi przestali kupować węgiel (używając słomy jako surowca energetycznego) i odzież (ubrania produkowano chałupniczo z wełny i lnu). Tak o to Wincenty Witos opisywał sytuację polskiej wsi:

„Wieś odżywia się coraz gorzej. Nawet zamożniejsi gospodarze nie używają cukru. Oszczędzają także na soli, która często stanowi jedyną już okrasę. Przecinanie zapałek na kilka części, krzesanie ognia z kamienia, przenoszenie żarzących węgli w garnku z jednego końca wsi na drugi, stało się rzeczą codzienną i naturalną. W nocy wieś tonie w ciemnościach, rzadko w jakim oknie pokaże się słabo migocąca łojówka. Niedostatek i braki powodują coraz liczniejsze choroby. Grasująca w sposób niesłychany gruźlica zabiera niemiłosiernie mnogie ofiary, szczególnie spomiędzy młodszego pokolenia. Ludność chodzi bez obuwia, bez koniecznej bielizny, dodzierając reszty łachmanów, jakie jej z dawnych lepszych pozostały czasów. Szkoły pustoszeją, a nawet kościoły przerzedziły się w sposób widoczny. Czytelnictwo zamiera. Książki nowej nie zobaczy się na wsi, gazeta stała się niesłychaną rzadkością […] Ziemia ubożeje, bo wkładów nikt nie robi i na przyszłość o tym nie myśli. Używanie nawozów sztucznych spadło do minimum. Inwentarz martwy zniszczony. Uprawa ziemi cofa się gwałtownie. Cena ziemi spadła do jednej czwartej niedawnej wartości […] Ziemia przestała być dla chłopa owym upragnionym nabytkiem, stała się natomiast koniecznym ciężarem, dla niektórych ruinę i nieszczęściem […] Poza nędzą i poniewierką pożera ją marazm, zobojętnienie, podejrzliwość, niewiara […]Wszystko stanęło, wszystko zamilkło. Wieś robi wrażenie cmentarzyska, po którym, jak martwe cienie, snują się ludzkie postacie, dziwnie zmienione, zamyślone, milczące. Chłop rzadko otwiera usta, a zanim to uczyni, podejrzliwie rozgląda się na wszystkie strony. Obojętnieje coraz bardziej dla sprawy publicznej. Życzyć by sobie należało, aby zrozumiano, gdzie należy, że nad położeniem ogromnej części narodu nie można przejść do porządku dziennego i że metodami biurokratyczno-administracyjnymi niepodobna rozwiązywać wielkich zagadnień życiowych.” [1]

Decyzję o ogólnopolskim strajku chłopskim podjął 17 czerwca 1937 roku Naczelny Komitet Wykonawczy Stronnictwa Ludowego. Miał się rozpocząć się 15 sierpnia w rocznicę Święto Czynu Chłopskiego., które upamiętniało chłopów w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. Strajk polegał na blokadzie dróg i wstrzymaniu dowozu żywności do miast oraz na rezygnacji z zakupów przez 10 dni. Koncepcję strajku chłopskiego popierał przebywający na emigracji przywódca SL Wincenty Witos, przeciwny jej był kierujący w kraju pracami stronnictwa Maciej Rataj. Strajkiem w całym kraju z ramienia SL kierował Stanisław Mikołajczyk. Najsilniejszego poparcia ruchowi udzielili chłopi w Małopolsce. Kierownictwo SL bezskutecznie usiłowało skorelować wystąpienia chłopskie z powszechnym strajkiem robotniczym. Polska Partia Socjalistyczna nie zdecydowała się jednak na współdziałanie.

Wielki Strajk Chłopski najostrzejsze formy przybrał w Małopolsce

W strajku wzięło udział kilka milionów osób, głównie polskich chłopów. Protestujący domagali m.in. przywrócenia Konstytucji marcowej z 1921 roku, demokratycznych wyborów do parlamentu, reformy rolnej oraz odsunięcia od władzy sanacji. Początkowo wydarzenia nie wywołały silnej reakcji władz, które nie wierzyły w skuteczność tej formy protestu. Jednak z czasem doszło do zamieszek, a policja otworzyła ogień. W trakcie strajku zginęło 44 chłopów, 5 tysięcy aresztowano, 617 uwięziono na mocy wyroków sądowych, a ok. 700 gospodarstw zostało zniszczonych lub uszkodzonych.

Wielki Strajk Chłopski roku był największą manifestacją polityczną okresu międzywojennego, ale nie wywarł większego wpływu na politykę rządu. Mimo tego oraz mimo braku formalnego współdziałania PPS strajk poważnie zaniepokoił władze państwowe. Za natężeniem walki strajkowej agitowała zdelegalizowana Komunistyczna Partia Polski. Przeciwko wypowiedziało się Stronnictwo Narodowe. Niezależne środowiska inteligenckie stanęły w obronie aresztowanych chłopów. Duże zrozumienia dla postulatów chłopskich i walki strajkowej, wykazała też część prawicowej prasy, to jest:”Kurjer Warszawski”, „Polonia” i „Zwrot”. „Polonia ” była organem Chrześcijańskiej Demokracji a „Zwrot” organem Frontu Morges. Przychylne stanowisko w stosunku do chłopów walczących o swoje prawa przyjęła również większość prasy katolickiej. W grudniu 1937 r. ks. Józef Lubelski złożył interpelację w sejmie w sprawie metod likwidowania strajku chłopskiego, ponieważ był poruszony brutalnością w postępowaniu policji. Nadmienił że w Kasince Małej zabito 9 osób, w Majdanie Sieniawskim 15, w Jabłonce 4, a w Muninie 7. W interpelacji pominął miejscowości w których zabito 1 lub 2 chłopów.

Autor: Jacek Czubacki


Literatura:

Wacław Wierzbieniec, Wielki Strajk Chłopski w 1937 roku. Uwarunkowania i konsekwencje, 2008

Praca zbiorowa: Wielki Strajk Chłopski 1937. Warszawa: LSW, 1957.

Przypisy:

[1] Wincenty Witos: Moje wspomnienia. T. III. Paryż: Instytut Literacki, 1965.

[2] Trzciana.pl – Strajk Chłopski a Trzciana

Reklamy

One thought on “Wielki Strajk Chłopski 16-25 sierpnia 1937 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s