Porno a sprawa polska w II RP

 

peep show machines getty images

Fot. Getty Images

9 czerwca 1936 roku – Minister Spraw Wewnętrznych Felicjan Sławoj-Składkowski wydał okólnik o zwalczaniu pornografii. Nie były to jednak pierwsze próby jej zwalczenia.

W trosce o „zdrowie moralne” społeczeństwa w 1923 roku sekretariat Ligi Narodów opracował międzynarodową konwencję w sprawie zwalczania obiegu i handlu wydawnictwami pornograficznymi, którą w 1927 roku ratyfikował polski rząd. Z myślą o przeciwdziałaniu złym publikacjom w 1925 roku powołano Ligę Obrony Moralności, która nie rozwinęła jednak aktywnej współpracy.

Tymczasem działające od 1924 roku Centralne Biuro do Zwalczania Obiegu Wydawnictw Pornograficznych, powołane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, miało za zadanie gromadzić informacje o tego typu publikacjach, konfiskować nakłady i współpracować z podobnymi instytucjami zagranicznymi; jednak i jego działalność nie była zadawalająca [1].

Zakres prac tego biura określał okólnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z dnia 7 lutego 1925 roku. Zwracano w nim uwagę: „że takie wydawnictwa wywierają ujemny wpływ na młodzież szkolną, która często za ostatni grosz nabywa u sprzedawców ulicznych niemoralne druki i wizerunki. Wobec tego zalecone zostało wzmocnienie dozoru prasowego nad wydawnictwami pornograficznymi oraz nad wystawami sklepowymi”[2].

Takie-pocztowki-sprzedawane-byly-w-krakowskich-Suk

Takie pocztówki sprzedawane były w krakowskich Sukiennicach jeszcze w trakcie I wojny światowej. Brak ustalonej definicji pornografii sprawiał, że kary za jej rozpowszechnianie nakładane były sporadycznie i nie zniechęcały miłośników nagości. Na zdjęciu pocztówka ze zbiorów Biblioteki Narodowej

Jednym z wypróbowanych systemów sprzedaży wydawnictw pornograficznych było wystawianie ich przez sprzedawców na widok publiczny w koszach na ulicach miast, w kioskach, w księgarniach – w taki sposób, żeby zwrócić powszechną uwagę. Publikacje przyciągały wzrok jaskrawością barw, dwuznacznością rysunków lub szokującymi tytułami.

Zdaniem rządu, przyczyną szerzenia w kraju pornografii był brak odpowiednich przepisów prawnych. Zostało to szczególnie zauważone przez senatorów z klubu chrześcijańskiego, którzy wnieśli interpelacje w sprawie walki z pornografią i zalecali przygotowanie odpowiedniej ustawy. Zanim ustawę opracowano rząd miał uzyskać odpowiednie pełnomocnictwo pozwalające na skuteczną walkę z szerzącą się w kraju pornografią [3].

Trzeba było czekać kilka lat nim Ministerstwo Spraw Wewnętrznych 26 lutego 1930 roku wydało nowy okólnik zatwierdzający dawniejsze zlecenia. Domagano się nie tylko konfiskaty materiałów pornograficznych, ale również podjęcia kroków przeciwdziałających wystawianiu na widok publiczny wydawnictw, które mogły mieć zły wpływ na młodzież i dzieci.

Ostrzegano przed takimi zagranicznymi tytułami jak: „Paris Plaisirs”, „Paris Sex appeal”, „La vie Parisienne”, „Paris Music-hall”, „Das Magazyn”, albumy Folies Bergerem, Gai Paris, Audaces, Beautes, Allo Paris i wieloma innymi. Z krajowych pism przestrzegano przed „Warszawianką”, „Wolnymi żartami”, „Eroticonem”, „Tse-Tse”, „Reportażem”, „Bocianem”, „On i Ona” i innymi [4]. Zdaniem publicysty bez zniszczenia tych źródeł pornografii, skuteczna walka z demoralizacją wydawała się mało realna i utopijna, nawet, jeśli dla przeciwwagi proponowano młodzieży wiele tytułów czasopism katolickich [5].

Minister_Skladkowski

Felicjan Sławoj-Składkowski (2885-1962), fot. wikimedia commons

Działania administracji rządowej nie były skuteczne i znowu po kilku latach wydano okólnik ogłoszony przez Felicjana Sławoja-Składkowskiego w „Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych” z dnia 10 czerwca 1936 roku, w którym informowano m.in.:

„Polecam niezwłocznie i energicznie przystąpić do walki z pornografią, przedsiębiorąc właściwe i stanowcze środki w celu niedopuszczenia do sprowadzania, wytwarzania bądź rozpowszechniania druków, wizerunków lub innych przedmiotów pornograficznych” [6]. 

Poparcie dla działań rządu zapewniali polscy biskupi zebrani w 1936 roku w Częstochowie na I Synodzie Plenarnym. W swoich uchwałach jasno precyzowali stanowisko, twierdząc, że katolik nie powinien brać udziału w imprezach organizowanych przez wrogów Kościoła, jak również uczestniczyć w działaniach religijnie obojętnych, które mogły spowodować osłabienie wiary. [7].

W opinii hierarchów Kościoła katolicy powinni byli uczestniczyć w życiu społeczno – kulturalnym poprzez czytanie książek, słuchanie radia czy chodzenie do teatru i kina, jednak sami starać się, by w tym, w czym uczestniczyli była obecna myśl katolicka. Jednym z przejawów walki z pornografią był dokonany przez znanego publicystę tamtych czasów przegląd literatury polskiej z punktu widzenia krytyki moralnoobyczajowej [8].

W katalogach wydawnictw katolickich zamieszczano informacje o tych autorach, których książki, z powodów ideologicznych czy moralnych, wycofywano ze składów i przeznaczano na makulaturę. Przykładem tego typu działań był wyrok sądu wydany na powieść „Zmory” Emila Zegadłowicza: „Sąd zatwierdził konfiskatę w odniesieniu do fragmentów wybitnie pornograficznych, wyszydzające dogmaty, wierzenia i obrzędy chrześcijańskie oraz wyszydzających naród i pojęcie Ojczyzny”[9].

O tym, jak w przedwojennej Polsce wyglądał rynek pornograficzny, pisał w książce „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce” Kamil Janicki.: „Seks jest wszędzie. Jest w gazetach, w radiu, w reklamach i w kinie. (…) W drugiej Rzeczpospolitej trwa rewolucja seksualna. Kraj nieskazitelnych dżentelmenów, pełnych gracji dam i bohaterów, którzy wywalczyli niepodległość – był jednocześnie niekwestionowaną ojczyzną seksualnego wyzwolenia” – można przeczytać.

Zdjęcie erotyczne ze zbiorów Biblioteki Narodowej

Fot. zdjęcie ze zbiorów Biblioteki Narodowej/wyd. Znak

Erotyka publikowana była m.in. w czasopismach o tak nie budzących wątpliwości tytułach, jak „Amorek” czy „Nowy Dekameron”. Kwitł też czarny rynek zakazanej pornografii. Erotyka publikowana była m.in. w czasopismach o tak nie budzących wątpliwości tytułach, jak „Amorek” czy „Nowy Dekameron”. Kwitł też czarny rynek zakazanej pornografii.

Z tego powodu rząd postanowił przedsięwziąć zdecydowane kroki mające na celu ukrócenie „bezeceństw” i podjąć zwalczanie „degeneracji moralnej i fizycznej narodu”. Temu miał służyć cytowany już wyżej okólnik o zwalczaniu pornografii z 9 czerwca 1936 roku. Za pornografię uważano „pisma, druki, wizerunki lub inne przedmioty, które – biorąc pod uwagę przeciętne przeświadczenie ogółu – oczywiście obrażają poczucie wstydu i przyzwoitości”.

Przestępstwem było nie tylko tworzenie treści pornograficznych, ale też ich rozpowszechnianie i udostępnianie. „Polecam również zwrócić baczną uwagę na wszelkiego rodzaju ogłoszenia (zwykle dość zręcznie zamaskowane), mające na celu ułatwianie rozpowszechniania pornografii” [10] – dodał minister MSW F.Sławoj-Składkowski Okólnik kończył się apelem o ściganie przestępców łamiących przepisy o zwalczaniu pornografii, która to była „sprawą mająca doniosłe znaczenie dla zdrowia i tężyzny moralnej narodu”.


Literatura:

Kamil Janicki „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce”, Warszawa, 2015

Przypisy:

[1]. W. Oleksy: Prawo przeciw pornografii. Poznań 1932, s. 7.

[2] i [4]. L. Radziejowski: „Precz z pornografią!” (O okólnikach ministerialnych, których się nie wykonuje). „Gość Niedzielny” 1934, nr 15, s. 197.

[3]. Rząd wystąpi do walki z pornografią. „Gość Niedzielny” 1925, nr 32, s. 6.

[5]. Czasopisma dla młodzieży o katolickim kierunku. „Gość Niedzielny” 1939, nr 6, s. 75.

[6] i [10]. Wojna pornografii i demoralizacji. „Gość Niedzielny” 1936, nr 23, s. 372

[7] J. Kisielewski: O udział katolików w życiu kulturalnym Polski. W.: Posłannictwo katolicyzmu w świetle uchwał I Synodu Plenarnego. Poznań 1939, s. 310

[8]. C. Lechicki: W walce z demoralizacją. Miejsce Piastowe 1932, s. 187-192. 287 M. Rzadkowolska: Czytelnictwo powieści w opinii środowisk katolickich II Rzeczypospolitej. Łódź 2003, s. 29

[9]. M. Rzadkowolska: Czytelnictwo powieści w opinii środowisk katolickich II Rzeczypospolitej. Łódź 2003, s. 29.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s