Dodaj komentarz

Rozruchy Gordona 1780 r.

Lord George Gordon addressing the mob in St George's Fields. Illustration from History of England by Henry Tyrrell c 1860

Lord George Gordon, podsycający tłum, ilustracja pochodzi z książki „Historia Anglii” Henry’ego Tyrella z 1860 roku

2 czerwca 1780 roku – wybuchły w Londynie zamieszki tzw. „Rozruchy Gordona”. Radykalni protestanci, którym przewodził lord George Gordon, protestowali przeciwko uprawnienia na rzecz katolików, zawartym w Roman Catholic Relief Act, 1778. Zamieszki trwały do 7 czerwca, powodując ogromne szkody w mieście. Był to największy wybuch niepokojów społecznych w historii Wielkiej Brytanii.

Od 1534 r., od czasu nieszczęsnej schizmy Henryka VIII, który zerwał z Rzymem nie mogąc wymusić na papieżu zgody na unieważnienie małżeństwa, katolicy angielscy cierpieli prześladowania. Na szubienicach, na katowskich rusztowaniach i w tajnych izbach tortur masowo ginęli niewinni. Z czasem krwawe represje zastąpione zostały przez polityczne restrykcje.

W 1778 roku bo ponad 200 latach terroru, angielski parlament przyjął ustawę łagodzącą niektóre antykatolickie prawa. Ta ustawa nie była spowodowana nagłą tolerancją religijną, ale tym, że Królestwo Wielkiej Brytanii potrzebowała żołnierzy. W tym czasie wojska brytyjskie walczyły z amerykańskimi rebeliantami-kolonistami, z Hiszpanami, Francuzami i Holendrami. Jednocześnie udawałoby się zażegnąć wewnętrzny konflikt, m.in. w Irlandii, co wzmocniło by lojalność katolickich poddanych i pozwoliłby powoływać nowych rekrutów. Jednak zrównanie praw katolików, nie spodobały się wszystkim, głównie radykalnych fanatykom protestanckim.

LordGeorgeGordon

Lord George Gordon (1751-1793), źródło: wikimedia commons

29 maja 1780 roku, lord George Gordon prezes Stowarzyszenia Protestanckiego zaczął się zbierać tłum swoich sympatyków i wrogów „papistów”. Zagrzewał tłum głosząc, ze rzekomo katolicy spiskują wraz z wrogami Anglii przeciwko Koronie. Mówił, że w tunelu wydrążonym pod Tamizą czai się dwadzieścia tysięcy jezuitów, oczekujących tylko na rozkaz z Rzymu do ataku na Londyn.

Oskarżenia były zmyślone i niedorzeczne, ale padały na podatny grunt., ponieważ Anglię nękał wtedy kryzys gospodarczy, który odbił się spadkiem płac, wysokim bezrobociem cenami oraz podatkami. Ponadto opinia publiczna bulwersowała wszelka korupcja w kręgach władz oraz porażki wojenne. Tłum przyjął absurdalne plotki o „spisku papistów za prawdę objawioną

2 czerwca tłum liczący ok. 40-60 tys. ludzi, krzyczał „No Popery” („Precz z papizmem!”) i próbował wtargnąć do Izby Gmin, co mu się jednak nie udało. Gordon wraz z kilkoma stronnikami przystrojonymi w niebieskie kokardy wszedł do Izby i przedstawił petycję o odwołanie aktu z 1778. Nie obyło się bez obelg rzucanych w stronę pobłażliwych wobec papistów biskupów i zdzierania peruk lordom. Wtedy rozjuszony tłum fanatyków wymknął się spod kontroli, zaatakował przejeżdżających członków Izby Lordów, którzy byli bici i nurzani w błocie, ich powozy zdemolowano. Siły porządkowe okazały się zbyt słabe, by opanować sytuację.

Wkrótce motłoch zaatakował i spalił kaplicę rzymskokatolicką przy ambasadzie Sardynii. Potem puścił z dymem kaplicę na terenie przedstawicielstwa dyplomatycznego Bawarii.Teraz protestanci rzucili się na katolickie dzielnice i na sklepy, którym właścicielami byli „papiści”. Wybuchły pożary, rozpoczęły się rabunki, szalała przemoc. Tłum wdzierał się w miasto niszcząc wszystko na swej drodze. Płonęły domy, zewsząd słychać było krzyk przerażonych ludzi, szkodzono budynek Bank of England, rabowano domy nie tylko katolików, lecz również sędziów i urzędników.

rioters-burn-down-newgate-prison-in-the-1780-gordon-riots

Zamieszki Gordona, zaatakowanie więzienia Newgate, źródło: londonist.com

Nazajutrz protestanci uderzyli na irlandzką dzielnicę Moorfields. Szereg domów splądrowano, niektóre podpalono. Potem zaatakowano więzienie Newgate, uwalniając kryminalistów, którzy ochoczo przyłączyli się do rabunków. Władze miasta, wśród których nie brakowało zwolenników radykalnych protestantów, zwlekały z reakcją, co rozzuchwaliło awanturników.

Mijały kolejne dni. Na ulicach Londynu wciąż panowały rządy motłochu. W „Czarną Środę” 6 czerwca setki opryszków wzięło szturmem wielką gorzelnię Thomasa Langdale’a, katolika, gdzie „zdobyto” 120 tysięcy galonów dżinu. Nieustraszeni obrońcy protestantyzmu oddali się dzikiej, pijackiej orgii. Alkohol spożywano w nieograniczonych ilościach, jak opowiadali świadkowie, pijąc dżin całymi cebrami. Odnotowano zgony w wyniku upojenia alkoholowego. Potem ktoś podpalił gorzelnię – mnóstwo osób zginęło w płomieniach. Wieczorem w mieście naliczono 36 pożarów.

Rozruchy Gordona, obraz Johna Seymoura Lucasa, źródło: wikimedia commons

Rozruchy Gordona, obraz Johna Seymoura Lucasa, źródło: wikimedia commons

Dopiero 7 czerwca król Jerzy III wezwał do przywrócenia porządku przy pomocy wojska. Do Londynu ściągnięto pospiesznie kilka regularnych pułków oraz znaczne siły milicji z sąsiednich hrabstw, w sumie 12 000 żołnierzy. Rozkazy były surowe – bezlitośnie rozpędzać zbiegowiska liczące cztery i więcej osób. Wojsko strzelało, kłuło bagnetami i rąbało pałaszami. Trup słał się gęsto, ale wkrótce na ulice powrócił porządek.

Bilans tygodniowych zajść był tragiczny. Zniszczeniu lub splądrowaniu uległo ok. 100 budynków – katolickich kościołów, kaplic, plebanii, domów prywatnych i sklepów. Szacuje się, że zabito 210 osób, a 75 zmarło z ran w szpitalu , 200 było rannych. Około 450 aresztowano, ale większość osób zwolniono, a 25 jako prowodyrów skazano na śmierć Sam lord Gordon dzięki koneksjom wykpił się tanim kosztem. Kiedy na londyńskich szubienicach dyndały ciała jego zwolenników, on sam był przetrzymywany w komfortowych warunkach w Tower of London; potem został uniewinniony przez sąd. W 1787 r. przeszedł na judaizm, przyjmując imię Izrael bar Avraham Gordon.

Więzienie Newgate, poważnie zrujnowane podczas zamieszek, zostało odbudowane. Po jakimś czasie jednym z jego pensjonariuszy stał się… Izrael Gordon. Wprawdzie udało mu się wykręcić od odpowiedzialności za wywołanie krwawych zamieszek, ale na wniosek ambasadora Francji został oskarżony o zniesławienie królowej Marii Antoniny i skazany na pięć lat więzienia. Zmarł w celi podczas epidemii duru brzusznego.

Problem przyznanie równych prawa katolików, był jeszcze długi czas obiektem politycznych sporów. Dopiero w 1829 r. król Jerzy IV podpisał akt o równouprawnieniu wyznawców Kościoła Rzymskokatolickiego.

Wystąpienia te pod względem skali porównywalne są do początków Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Była to jednak bardziej żywiołowa eksplozja, nie mająca politycznego programu. Wielu historyków uważa, że zamieszki były bardziej skutkiem spożycia nadmiernych ilości alkoholu przez uczestników i zwykłej bigoterii, niż jakichś przemian świadomości w społeczeństwie, wykorzystywanych przez zwalczające się frakcje. Był to największy wybuch niepokojów społecznych we współczesnej historii Wielkiej Brytanii.


Bibliografia:

George Rudé, „The Gordon Riots: A Study of the Rioters and their Victims,” Transactions of the Royal Historical Society, 5th series, no. 6 (1956), 93-114.

Nicholas Rogers, Crowds, Culture and Politics in Georgian Britain (Oxford: Clarendon Press, 1998), ch. 5, „The Gordon Riots,” pp. 152-175.

„The Great Liberty Riot of 1780” John Nicholson Pub: Bozo ISBN 0 904063 16 X 1985

Jeremy Black, Europa XVIII wieku 1700-1789

Emanuel Rostworowski, Historia Powszechna Wiek XVIII

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: